Lamine Yamal nie miał najlepszego wieczoru w Gironie, mimo że stwarzał największe zagrożenie, co stało się już jego zwyczajem. Lamine dużo dryblował, wykonał dużo dobrych podań do kolegów z drużyny, ale zmarnował kilka klarownych okazji, a przede wszystkim rzut karny tuż przed przerwą, który mógł dać Barcelonie prowadzenie. Bokan Krkic wyjaśnił, że piłkarz Barcelony zmagał się z problemami na Montilivi: „Lamine miał gorączkę przed meczem i grał na lekach, ponieważ bolał go brzuch i nie czuł się dobrze. I to odbiło się na nim”, skomentował w wypowiedzi dla Cadena Ser.
Bojan zaznaczył, że mimo wszystko „Lamine zagrał dobry mecz, miał okazje i powstrzymał trzy lub cztery kontrataki Girony”. W rzeczywistości Lamine poniósł drużynę na swoich barkach, a Girona musiała go zatrzymać brutalną grą, która zakończyła się czerwoną kartką.
Krkić wskazał również, że nieobecność Pedriego to poważny cios dla zespołu: „Ta Barça nie jest taka sama jak w zeszłym roku. To prawda, że kilku kluczowych zawodników jest kontuzjowanych, ale ich styl gry wymaga szybkich i zręcznych zawodników, którzy potrafią przebijać się przez formacje przeciwnika i stwarzać więcej okazji do zdobycia gola. Muszą grać szybszym, bardziej bezpośrednim stylem gry, a obecnie im się to nie udaje. Wielkość tej drużyny tkwi w szybkim poruszaniu się z piłką, a bez Pedriego wszystko staje się trudniejsze”.
Bojan podkreślił również: „Barça stwarza klarowne okazje do zdobycia gola, mimo że nie gra tak dobrze jak w zeszłym roku, ale ma problemy z celnością”. Odnosząc się do pozycji Ferrana Torresa w wyjściowym składzie przed Lewandowskim, stwierdził: „Myślę, że Hansi Flick szukał równowagi ze środkiem pola. W ataku Ferran to zawodnik, który bardziej naciska i dlatego myślę, że wyszedł w pierwszym składzie”.








