Flick pojawił się na konferencji prasowej przed meczem z Villarrealem na Spotify Camp Nou.
Jakiego meczu się Pan spodziewa?
Pamiętamy ostatni mecz z Villarrealem; to było szczęśliwe zwycięstwo. Mieli wiele okazji. Nie możemy popełniać niepotrzebnych błędów i musimy grać w swoim stylu.
Co sądzi Pan o losowaniu Ligi Mistrzów?
Newcastle ma fantastyczną drużynę, co widzieliśmy grając tam. Zawsze trzeba szanować przeciwnika; każdy chce awansować do finału, oni też. Musimy zagrać jak najlepiej w Lidze Mistrzów. Wszystkie drużyny Ligi Mistrzów są bardzo dobre i mają dużą jakość. Gra przeciwko Atlético lub Tottenhamowi, jeśli awansujemy, również jest bardzo trudna. To fantastyczne, że mamy taką szansę, ale musimy szanować wszystkie drużyny.
Czy zauważył Pan poprawę w drużynie na treningach?
Ostatnie dwa tygodnie były ważne, ale ostatecznie wszystko zależy od tego, jak grasz w meczu i jak podchodzisz do pojedynków z przeciwnikami. Przed nami siedem meczów przed przerwą na mecze reprezentacyjne, a jutro jest pierwsza okazja, żeby dobrze zacząć.
Jak zastąpi Pan de Jonga?
Nie lubimy, gdy zawodnik nie może grać, zwłaszcza tak jakościowy gracz jak Frenkie. To niełatwa sytuacja, ale daje nam też szansę, żeby grali inni zawodnicy. Skupiam się na pozytywach.
Czy nadal utrzymuje Pan kontakt z Laportą? Czy czuje się Pan szczęśliwy w klubie, skoro osiągnął Pan 100 meczów?
To wielki zaszczyt osiągnąć tę liczbę. Dla mnie trenowanie tego klubu było spełnieniem marzeń i cieszę się każdym dniem spędzonym z tymi zawodnikami i tym klubem. Prezentacja była wydarzeniem prywatnym i postanowiłem wziąć w niej udział. Nie mam z nim zbyt wiele kontaktu, ponieważ nie jest już prezydentem, ale życzę mu wszystkiego najlepszego.
Czy martwi się Pan kontuzjami w środku pola?
Wszystkie drużyny mają problemy i musimy sobie radzić. Mamy w składzie wielu jakościowych zawodników i kilka opcji do wykorzystania. Uważam, że to inni zawodnicy dostają szanse; koncentrujemy się na tym, co mamy do dyspozycji.
Czy jesteście w kluczowym momencie sezonu?
Przed nami jeszcze długa droga, ale podobnie jak w zeszłym sezonie. Jeśli będziesz wygrywać mecze, to o jeden mecz mniej, w którym rywale mogą zająć pierwsze miejsce. Ważne jest, żeby ciężko pracować, żebyśmy mogli wygrywać.
Jest Pan trzecim najlepszym trenerem pod względem wyników w pierwszych 100 meczach. Czy jest Pan z tego dumny?
Nigdy nie skupiam się na statystykach. Pod koniec sezonu liczy się tylko pierwsze miejsce. Skupiam się na tym, jak z dnia na dzień się rozwijać. To nasze zadanie, sztabu i moje, aby zawodnicy byli w szczytowej formie.
Czy drużyna jest w szczytowej formie?
Gdybyście mnie zapytali przed meczem z Atlético, powiedziałbym, że tak. Skupiamy się na tym, co możemy poprawić i na naszych celach. Nadal mamy szansę na poprawę i dalsze wygrywanie meczów; to jest najważniejsze.
Czy widzi Pan siebie w Barcelonie przez kolejne 100 meczów?
Dlaczego nie? Mówiłem już wcześniej, lubię miasto, drużynę i klub. To wielki zaszczyt móc trenować Barcelonę, a zawodnicy wykonują fantastyczną pracę. Wszyscy powinni być dumni z tej drużyny.
Czy punktualność poprawiła się teraz, gdy odbija się to na ich portfelach?
Zawsze stresowało mnie patrzenie na zegarek, więc rozmawiałem z kapitanami. Nie lubię tej presji związanej z koniecznością podejmowania decyzji. Rozmawiałem z nimi i powiedziałem im, że to zależy od nich. I jak dotąd nie spóźnili się ani o sekundę, więc chyba to była dobra decyzja.








