Andreas Christensen jest jednym z piłkarzy FC Barcelony, których kontrakt wygasa 30 czerwca, podobnie jak Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. Duński środkowy obrońca, obecnie kontuzjowany, rozpoczął już negocjacje dotyczące swojej przyszłości z klubem. Po miesiącach rozmów i otrzymaniu wstępnej oferty w zeszłym tygodniu, jego agent, Simon Oliveira, spotkał się w środę z dyrektorem sportowym Barcelony, Deco, w hotelu niedaleko Spotify Camp Nou.
Klub oferuje mu przedłużenie kontraktu o dwa lata ze znacznie niższą pensją niż ta, którą obecnie zarabia. Chociaż priorytetem Christensena jest pozostanie w Barcelonie, gdzie on i jego rodzina są bardzo szczęśliwi, duński obrońca musi teraz dokładnie rozważyć ofertę.
Biorąc pod uwagę wygasający kontrakt, Christensen utrzymuje wysoką wartość rynkową mimo kontuzji, a kilka europejskich klubów, oprócz Arabii Saudyjskiej, wyraziło zainteresowanie jego usługami.
Dlatego zawodnik chce dać sobie trochę czasu na podjęcie decyzji o swojej przyszłości, pamiętając, że chciałby pozostać w Barcelonie, dokąd trafił latem 2022 roku na zasadzie wolnego transferu z Chelsea. Christensen koncentruje się na pełnym powrocie do zdrowia i zakończeniu sezonu z dobrymi odczuciami, aby udowodnić, że nadal może być wartościowym zawodnikiem dla Barcelony w systemie Hansiego Flicka.
Chociaż jego czas w FC Barcelonie naznaczony był kontuzjami, klub wysoko ceni jego umiejętności i wszechstronność. Ma już wstępną ofertę z Barcelony, a zatem piłka jest po jego stronie.







