Andreas Christensen jest coraz bliżej pozostania w FC Barcelonie. Chociaż nie ma jeszcze ostatecznego porozumienia, duński środkowy obrońca widzi większe szanse na kontynuowanie kariery w klubie, z którym obecny kontrakt wygasa 30 czerwca bieżącego roku. Chociaż kilka tygodni temu reprezentant Danii odrzucił pierwszą ofertę, jaką otrzymał od Barçy, obecnie obie strony zmierzają do pomyślnego zakończenia negocjacji.
Stanowiska zbliżyły się do siebie i nie można wykluczyć, że Christensen podpisze nowy kontrakt do czerwca 2028 roku. Pomimo innych, bardziej atrakcyjnych finansowo ofert, od samego początku Christensen traktował Barçę jako swój priorytet. Zarówno on, jak i jego rodzina czują się bardzo dobrze w klubie i w mieście i przedkładają dobre samopoczucie nad pieniądze.
Z powodu kontuzji Christensen nie odgrywał znaczącej roli w ostatnich dwóch sezonach. W tym sezonie, nie idąc dalej, zagrał zaledwie w 17 meczach (12 w lidze, 4 w Lidze Mistrzów i 1 w Pucharze Króla), występując w pierwszym składzie tylko w jednym meczu pucharowym, 16 grudnia przeciwko Guadalajarze.
Christensen dołączył do Barçy z Chelsea latem 2022 roku na zasadzie wolnego transferu. Chociaż do tej pory otrzymywał bardzo wysokie wynagrodzenie, w przypadku pozostania w klubie duński środkowy obrońca będzie zarabiał znacznie mniej. Barça i Flick cenią jego doświadczenie i wszechstronność, stąd zainteresowanie tym, by mógł pozostać w klubie, jeśli dostosuje się do parametrów wyznaczonych przez dyrekcję sportową. Ponadto są mu wdzięczni, ponieważ pomógł klubowi w obliczu trudności, jakie napotkał przy rejestracji.








