Xavi Hernández był chętny do rozmowy. Milczał przez ponad półtora roku, odkąd odszedł z klubu. Teraz, tydzień przed wyborami, były piłkarz i trener Barcelony szczerze mówi o wszystkim, co wydarzyło się w klubie, publicznie oskarżając Joana Laportę i jego byłego szwagra, Alejandro Echevarríę, w obszernym wywiadzie dla La Vanguardii, który ukazał się kilka godzin przed debatą Laporta-Font.
Messi: Rozmawiam z nim. Mamy dobre relacje. Rozmawiamy o wyborach, ale to prywatne rozmowy. Wolę nic nie mówić, ale wyobrażam sobie, że wiesz, co on myśli, prawda?
Powrót Leo: Laporta nie mówi prawdy. Miał wrócić, kiedy byłem trenerem. Skontaktowałem się z nim po tym, jak wygrał Mistrzostwa Świata, a on powiedział mi, że jest podekscytowany powrotem. Rozmawialiśmy do marca, a ja powiedziałem mu: »Jak dasz mi zielone światło, to powiem prezydentowi«. Mieliśmy zielone światło od La Ligi, ale Laporta wszystko wyrzucił. Powiedział mi dosłownie, że jeśli Messi wróci, to wypowie mu wojnę i że nie może na to pozwolić. Próbowałem rozmawiać z Leo, ale nie odbierał telefonu. Rozmawiałem z jego ojcem i powiedziałem mu, że nic nie rozumiem, a on powiedział: »Porozmawiaj z prezydentem«. Wszystko było ustalone, to miał być jego »ostatni taniec«, jak u Michaela Jordana, wszystko było gotowe.
Era FC Barcelony: Nigdy nie wrócę do Barçy. Miałem już swój czas jako piłkarz i trener. Teraz chcę po prostu powiedzieć prawdę. Messi nie trafił do Barcelony, bo Laporta go nie chciał. To kłamstwo, że jego ojciec żądał więcej albo że LaLiga go nie chciała.
Flick: Lubię jego drużynę, jest dominująca, ofensywna… My, kibice Barcelony, lubimy to i jestem szczęśliwy, ponieważ myślę, że położyliśmy bardzo dobry fundament pod kontynuację projektu. Kręgosłup tworzą Lamine, Pedri, Balde, Cubarsí, Fermín… ludzie, w których wierzyliśmy.
Pojednanie: Flick przyszedł z przeprosinami, ponieważ dwa tygodnie przed moim zwolnieniem zapytałem go, czy plotki o jego przyjściu są prawdziwe, a on powiedział, że nie. Klub kazał mu nic nie mówić i dlatego przyszedł do mnie z przeprosinami. Postanowili mnie zwolnić, ale nikt nie powiedział mi tego prosto w twarz.
Błędy: Oczywiście, że popełniliśmy błędy. Byłem bardzo samokrytyczny. Zarówno wobec siebie, jak i wobec sztabu. Moje standardy z czasem spadły. W pierwszym roku powiedziałem prezydentowi, że jeśli nie pozyskamy zawodników, nie będę kontynuował, ponieważ nie będziemy w stanie grać na najwyższym poziomie. W następnym roku moje standardy spadły i żałuję tego.
Transfery: Prosiłem o Zubimendiego, a oni odmówili z powodów finansowych. Jordi Cruyff odszedł z powodu pogardy, jaką czuł w klubie. Oni, którzy są samozwańczymi mistrzami filozofii Cruyffa. Potem pozwolili odejść Alemany'emu. Ja też powinienem był odejść. Straciłem kontrolę nad sytuacją.
Laporta: Ostatecznie mnie zawiódł. Zdymisjonował mnie jako trenera, nie mówiąc mi prawdy, pod wpływem Alejandro Echevarríi, który jest jeszcze potężniejszy niż Laporta. To Echevarría mnie zwolnił.
Echevarría: On praktycznie rządzi klubem. Miałem z nim bliskie, przyjacielskie relacje, ale ostatecznie mnie całkowicie zawiódł. W styczniu powiedziałem im, że nie będę kontynuował pracy w klubie dla dobra klubu i dla własnego. Spotykałem się z Echevarríą w tych miesiącach, ponieważ wiedziałem, że to on podejmuje wszystkie decyzje. Ciągle nalegał, żebym został i żebym się jeszcze raz zastanowił. Ale potem przyszła porażka z PSG w Lidze Mistrzów i zadzwonił do mnie, żeby powiedzieć, że zarząd nie jest pewien mojej przyszłości. Poszedłem do domu prezydenta, a tam Laporta znowu mnie okłamał. Powiedział mi, że nie widzi Barcelony beze mnie, a ja poprosiłem tylko o zmianę w składzie. Potem przyszedł Echevarría i powiedział, że mój sztab to katastrofa, że przygotowanie fizyczne jest nie do utrzymania. Stanąłem mu na drodze. A potem powiedział mi, że ma Julio Tousa i Raúla Martíneza, którego przyjście wspierałem. Raúl jest kolejnym, który mnie rozczarował i uwierzył w wersję Echevarríi, żeby się mnie pozbyć.
Kluczowe spotkanie: Byli tam Deco i Bojan i zapytałem go bezpośrednio, jakie jest jego stanowisko i w jakiej roli zwraca się do mnie w ten sposób. Wtedy postanowił się mnie pozbyć, choć jeszcze mi tego nie powiedział.
Podstępne taktyki: Rozpoczął kampanię medialną przeciwko mnie i rozmawiał z takimi zawodnikami jak Sergi Roberto, Araújo, Pedri i Raphinha, mówiąc im, że chcę ich sprzedać. To nieprawda, że miałem listę zawodników do zwolnienia. Rozmawialiśmy tylko o jednej sprzedaży, ale z szacunku nie wymienię jego nazwiska. Laporta rozpowiada, że chciałem, żeby odeszło dziesięciu zawodników, a to kłamstwo. Nie możemy polegać na ludziach, którzy nie są honorowi.
Deco: Szanuję go, ale jest skrępowany przez Echevarríę, który podejmuje wszystkie decyzje.
Zmiana: Nie mówię tego z urazy; chcę tylko, żeby ludzie wiedzieli, że klub potrzebuje gruntownej przebudowy. Barça nie funkcjonuje dobrze; doświadczyłem tego na własnej skórze i chcę, żeby ludzie poznali prawdę.







