Pedro Neto to jeden z najbardziej pożądanych skrzydłowych w europejskiej piłce nożnej. Zawodnik Chelsea potrafi sprawić kłopoty obronie rywali i dlatego FC Barcelona umieściła go na liście potencjalnych wzmocnień, gdyby klub zdecydował się na dalsze doskonalenie ofensywnych flanek. Siłą Neto jest jego wszechstronność; może grać na obu skrzydłach.
Obszar sportowy Barcelony zaplanował pozyskanie środkowego napastnika, środkowego obrońcy i skrzydłowego. Na tej ostatniej pozycji mają już dwóch niekwestionowanych zawodników wyjściowych, Lamine Yamala i Raphinhę, ale ich następcy nie mają jeszcze pewnej pozycji w drużynie. Marcus Rashford, obecnie wypożyczony, rozgrywa dobry sezon pod względem statystyk i można go pozyskać za 30 milionów euro, a warunki jego wynagrodzenia zostały uzgodnione latem. Klub musi jednak podjąć krok w kierunku jego stałego transferu, a Anglik musi zapracować na swoje miejsce w tej końcowej fazie sezonu. W obecnej sytuacji jest na dobrej pozycji, ale oczekuje się, że w nadchodzących kluczowych meczach będzie grał lepiej.
Po drugiej stronie znajduje się Roony Bardghji, obiecujący młody zawodnik, który ma na swoim koncie kilka godnych uwagi występów, ale biorąc pod uwagę jego młody wiek, wciąż ma przed sobą długą drogę. W tym kontekście Neto podoba się za umiejętność destabilizowania defensywy, szybkość, talent do kreowania i strzelania bramek oraz wszechstronność, ponieważ może grać na obu skrzydłach, a nawet jako fałszywa "9".
Podpisał kontrakt z Chelsea w 2024 roku za 60 milionów euro i ma na koncie 21 występów w reprezentacji Portugalii. W angielskim klubie mierzy się z silną konkurencją, ponieważ Estevao gra również na prawym skrzydle, a Garnacho i Gittens na lewym. Co więcej, ostatnio był w centrum kontrowersji. W Anglii za niedawną czerwoną kartkę, przy której sędziowie oskarżyli go o użycie wulgarnego języka wobec nich po zejściu z boiska. A także środowego meczu z PSG, kiedy to doszło do konfrontacji z chłopcem do podawania piłek, któremu później w ramach przeprosin oddał swoją koszulkę.
W każdym razie Barcelona otrzymała bardzo pozytywne raporty techniczne i jest oczywiste, że Neto znacząco poprawiłby grę ofensywną Barcelony. Na jego korzyść może działać fakt, że jego agentem jest Jorge Mendes, który ma doskonałe kontakty z obecnym zarządem Barcelony i z Deco. Jednak jak dotąd klub nie zrobił nic więcej poza monitorowaniem portugalskiego piłkarza na wypadek, gdyby ostatecznie zdecydował się go pozyskać. Zupełnie inną kwestią są przepisy dotyczące Finansowego Fair Play, cena wywoławcza Chelsea i priorytety klubu dotyczące innych transakcji, takich jak ta z Julianem Álvarezem, dla której ustalono maksymalną cenę. Dobra wiadomość jest taka, że Neto ma w kontrakcie klauzulę, która ułatwiłaby mu odejście, gdyby zechciał rozpocząć nową przygodę.







