W podcaście La Posesión Sportu, z udziałem Davida Bernabéu, Jordiego Martíego (Cadena SER) i Josepa Soldado (La Sexta), Bernabéu przedstawił kluczowe aspekty strategii transferowej Barcelony.
Klub jest przekonany, że musi wzmocnić dwie pozycje strategiczne: lewonożnego środkowego obrońcę i środkowego napastnika. Dyrekcja sportowa, na czele z Deco, będzie priorytetowo traktować te dwa profile i uważa je za niezbędne transfery.
W klubie panuje niemal pełna zgoda co do Bastoniego. Barcelona wysoko ceni jego wyprowadzanie piłki, umiejętności techniczne i długoterminowy potencjał. Postrzegają go jako środkowego obrońcę na następne 10 lat, idealnie pasującego do stylu opartego na posiadaniu piłki i budowaniu akcji od tyłu, który preferuje Hansi Flick.
Bastoni ma kontrakt z Interem do 2028 roku, ale Barça uważa, że może wynegocjować jego odejście za około 60 milionów euro. To elitarny zawodnik z doświadczeniem w Serie A i reprezentacji Włoch, a jego przybycie znacząco wzmocniłoby pozycję lewonożnego obrońcy, gdzie obecnie brakuje naturalnych opcji na wysokim poziomie. Klub zasadniczo wyklucza możliwość włączenia zawodników do transakcji.
Głównym celem na pozycji napastnika jest Julián Álvarez. Barça postrzega go jako idealnego następcę Lewandowskiego ze względu na jego wszechstronność, umiejętności strzeleckie i zdolność do gry na wielu pozycjach ofensywnych. Są jednak ważne zastrzeżenia: jego statystyki i występy w tym sezonie nie były tak imponujące jak w zeszłym lub w reprezentacji Argentyny, co budzi pewne obawy w dyrekcji sportowej.
Atlético Madryt zażądałoby wysokiej kwoty (prawdopodobnie ponad 80 milionów euro), a Barça ustaliła maksymalny limit na 70 milionów euro. Jeśli nie uda się osiągnąć sensownego porozumienia, istnieje już plan B: Egipcjanin Omar Marmoush. Marmoush ma mało szans na grę w Manchesterze City od momentu przybycia i może zostać sprzedany za około 50 milionów euro – to tańsza opcja, która pasowałaby do systemu Flicka ze względu na swoją szybkość, pressing i wszechstronność.
Joan Laporta publicznie wyraził chęć pozostania Lewandowskiego, ze względu na dobre relacje z agentem i wdzięczność dla polskiego napastnika. Jednak w dyrekcji sportowej panuje powszechne przekonanie, że jego czas w klubie dobiegł końca: w wieku 37 lat jego rola uległa zmianie i rozważany jest roczny kontrakt na drugoplanową rolę, z niższą pensją i możliwością wchodzenia z ławki rezerwowych w wielu meczach.
Lewandowski jasno wyraził się w swoich ostatnich wypowiedziach: „Jeśli chodzi o moją przyszłość w Barcelonie, to, co powiedziałem, się nie zmieniło. Potrzebuję czasu, aby zdecydować, co jest dla mnie najlepsze. Nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji”.
Wszystko rozstrzygnie się w nadchodzących miesiącach, a finanse klubu będą miały w tym decydujące znaczenie. Barça chce połączyć doświadczenie ze świeżością, aby móc kontynuować rywalizację na najwyższym poziomie.






