• 0

Bernal: Gdyby ktoś mi powiedział, że wrócę i będę zdobywać bramki, nazwałbym go szaleńcem

Części samochodowe online – iParts.pl

Marc Bernal wrócił do szczytowej formy. Był podstawowym zawodnikiem i strzelcem bramek dla Barcelony, po raz pierwszy został powołany do reprezentacji Hiszpanii U-21, zbierając owoce swojej cichej, ciężkiej pracy po naprawdę trudnym okresie. Kontuzja kolana należy już do przeszłości i, jak przewidział sam Hansi Flick, Barca ma fantastycznego defensywnego pomocnika na wiele lat. Sport chciał podzielić się tymi chwilami w wywiadzie, który można przeczytać poniżej:

Jesteś w kadrze U-21; to będzie Twój debiut w La Rojita. Jak się czujesz?

Jestem bardzo szczęśliwy; to był bardzo wyjątkowy moment. Dowiedziałem się o tym od mojej rodziny; wysłali mi powołanie na telefon.

A co Ci powiedzieli w szatni Barcelony?

Wszyscy mi gratulowali, gratulowaliśmy też Joanowi Garcii.

Joan, który gra w seniorskiej drużynie. Byłeś na wstępnej liście seniorskiej. Dla kogoś takiego jak ty, kto ciągle pokonuje przeszkody i się rozwija, czy to jest kolejny cel?

Tak, tak, też byłem zaskoczony, kiedy powiedziano mi, że jestem na liście wstępnej do seniorskiej reprezentacji. To pozytywna rzecz, znak, że robisz wszystko dobrze i coś, z czego możesz być dumny.

A co powiedzieli ci, którzy już grali w reprezentacji? Czy dali ci jakieś rady?

Gerard Martín i Pau Cubarsí powiedzieli mi, że będę musiał tańczyć, bo to moje pierwsze powołanie. I żebym się tym naprawdę cieszył, bo to coś wyjątkowego i innego.

Jestem pewien, że wzięli pod uwagę twoją serię w Barcelonie. Po wszystkim, przez co przeszedłeś, po cierpieniu, udało ci się znów zadomowić w podstawowym składzie, strzeliłeś pięć goli… to niesamowite, prawda?

To był długi i bardzo trudny proces, zwłaszcza psychicznie, żeby wrócić do poziomu sprzed kontuzji. A teraz granie, mecze na Camp Nou… cóż, to powód do dumy. Cała praca za kulisami, która być może pozostaje niewidoczna podczas kontuzji, a zwłaszcza później, opłaciła się; to nagroda.

Gdyby w tych najgorszych chwilach rekonwalescencji ktoś powiedział ci: „Wrócisz do Barcelony w szczytowej formie, strzelając mnóstwo bramek…”, co byś powiedział?

Nazwałbym go szaleńcem, bo to surrealistyczne. Jeśli mogę pomóc drużynie, również strzelając gole, to napawa mnie to dumą.

Czy kiedykolwiek myślałeś, że nie uda ci się wrócić do formy sprzed kontuzji?

Cóż, tak się myśli, zwłaszcza na początku. Wtedy jesteś w najgorszym momencie, zwłaszcza psychicznie. Wiele myśli ci przechodzi przez głowę: że już nie będziesz taki sam, że nic nie będzie takie samo jak wcześniej. Ale są ludzie, którzy ci pomagają, którzy wiedzą, o czym mówią. To specjaliści od rehabilitacji, ci, którzy pracują ze mną na co dzień, fizjoterapeuci. Bardzo mi pomogli.

Strzeliłeś 5 goli, wszystkie na Camp Nou, wszystkie w różnych rozgrywkach: Pucharze, La Lidze i Lidze Mistrzów. Który z nich jest twoim ulubionym?

To trudne pytanie. Pierwszy gol jest zawsze wyjątkowy i tak, powiedziałbym, że pierwszy, którego strzeliłem dla klubu mojego życia, ten przeciwko Mallorce. Poczułem wtedy euforię. Kiedy schodziłem z boiska, moja rodzina, przyjaciele, wszyscy mi gratulowali, to był wyjątkowy moment.

Świętujesz je pocałunkiem w przedramię i palcem wskazującym skierowanym ku niebu. Komu je dedykujesz?

To dla moich dziadków, którzy zmarli, gdy byłem bardzo mały i chciałbym móc spędzić z nimi więcej czasu. Nie mogli mnie zobaczyć osobiście, ale wiem, że cały czas nade mną czuwają. Pocałunek w ramię? Bo mam na nim wytatuowane daty ich śmierci.

Czy Vallecas to cios w coś więcej niż tylko kolano?

Tak, pamiętam to jako niesamowicie trudny czas pod względem psychicznym. Moją pierwszą myślą było to, że nie będę grał w piłkę przez rok, a może nawet dłużej.

Jaki najgorszy moment pamiętasz z tego całego czasu?

Pamiętam, że podczas meczu, kiedy leżałem na boisku, nie mogłem nawet wstać. Po operacji nie mogłem nawet założyć skarpetki ani wstać z łóżka o własnych siłach. To była najtrudniejsza część.

A najbardziej pocieszający moment, jakiś szczegół, gest, który cię poruszył?

Powiedziałbym, że dwa: pierwszego dnia, kiedy wyszedłem na boisko, żeby dotknąć piłki, czułem się jak małe dziecko, kiedy dostaje piłkę. I także dzień, w którym znowu grałem, czyli na Estadi Johan Cruyff przeciwko Valencii.

Korzystasz z pomocy psychologa od 14. roku życia. Jak ważne jest dla Ciebie dbanie o zdrowie psychiczne?

Jest dla mnie niezwykle ważne. Nie ma znaczenia, czy jesteś w szczytowej formie, zawsze coś Cię trapi. Korzystam z pomocy psychologa, który pomaga mi we wszystkim, w tym roku był dla mnie kluczowy.

Twoja mama pracowała w fundacji Horitzó, która zajmowała się tymi problemami, również z osobami w gorszej sytuacji. Teraz, kiedy jesteś na szczycie, jakich życiowych lekcji nauczyłeś się, będąc świadkiem tych sytuacji z bliska?

Zgadza się, moja mama też mi to czasami powtarza, przypomina, że ​​są ludzie, którzy mogą nie mieć wszystkiego, czego chcą, ale wciąż się uśmiechają. Wiele się o tym nauczyłem w trudnych chwilach po kontuzji.

Twój tata był piłkarzem, twój brat zajmuje się niektórymi z twoich projektów, kampusem, agencją Raúla Verdú. Jakich rad ci udzielają, żebyś twardo stąpał po ziemi i jak ważna jest dla ciebie rodzina?

Moja rodzina zawsze mnie wspiera w trudnych chwilach, a także wtedy, gdy jestem na szczycie. Mój tata jest tym, który wymaga ode mnie najwięcej na boisku. Nawet jeśli gram dobrze, zawsze ma coś do powiedzenia. I to też dobrze; zawsze trzeba twardo stąpać po ziemi. I mój brat również zawsze mnie wspiera.

W styczniu wiele klubów było tobą zainteresowanych, a w pewnym momencie mówiono nawet o wypożyczeniu do Girony. Blisko domu, z pozytywnymi doświadczeniami Erica... Czy kiedykolwiek o tym myślałeś?

Od początku wiedziałem, że chcę zostać. Jestem tu od wielu lat; to klub mojego życia i podjąłem właściwą decyzję. Nigdzie indziej nie przeżyłbym tych chwil, które teraz przeżywam. A każdy tytuł, który tu zdobędziemy, jest czymś wyjątkowym.

Masz kontrakt do 2029 roku, odnowiłeś go w trudnym dla ciebie momencie… czy chciałbyś, żeby umowa została przedłużona w nadchodzących miesiącach?

Tak. Gdyby to zależało ode mnie, tak. I to prawda, jak mówisz, kiedy doznałem kontuzji, byłem w szpitalu, zaproponowali mi kontrakt i to wsparcie ze strony klubu wiele dla mnie znaczyło.

Przyjrzyjmy się twojemu dzieciństwu. Kiedyś byłeś na Camp Nou, teraz tam grasz. Co to znaczy dla urodzonego Culé?

Kiedy grasz w takich meczach, jako dziecko nawet nie możesz sobie tego wyobrazić. Pamiętam, jak pewnego dnia w El Clásico wyszliśmy na boisko trzymając się za ręce z piłkarzami i ta atmosfera pozostanie w mojej pamięci na zawsze. A teraz gra i obserwowanie, jak świętują twoje bramki, to wyjątkowe uczucie.

Pamiętasz, któremu piłkarzowi towarzyszyłeś?

Tak, to był Luis Suárez.

Który z tych meczów najbardziej zapadł ci w pamięć?

El Clásico, bo to był wyjątkowy moment. A także remontada przeciwko PSG. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i bardzo ją świętowałem.

A kto był twoim idolem?

Mess. Ten mecz… Leo, Neymar, Luis Suárez. Wszyscy trzej są fantastyczni.

Często kojarzy się Ciebie z Sergio Busquetsem. Czy rozmawiałeś z nim kiedyś? Czy uważasz, że jesteś do niego trochę podobny?

Po pierwsze, tak, rozmawiałem z nim. Kiedy doznałem kontuzji, wysłał mi wiadomość i byłem zaskoczony. To wiele mówi o tym, jakim jest człowiekiem. To było dla mnie bardzo ważne; to piłkarz, którego podziwiałem od dziecka, idol. Myślę, że każdy ma swój sposób na życie, swoją własną karierę. Wiadomości Andrésa Iniesty również zrobiły na mnie duże wrażenie.

Rywalizacja w Barcelonie jest zacięta. Kiedy de Jong wróci, czy boisz się utraty miejsca w wyjściowym składzie?

Kiedy jest się w pierwszej drużynie FC Barcelony, najlepszego klubu na świecie, rywalizacja jest taka, jaka być musi. Mamy tu najlepszych piłkarzy, nasza grupa to coś więcej niż tylko rywalizacja, a ostatecznie to trener podejmuje te decyzje. Mam bardzo dobre relacje z Frenkiem i wszystkimi. Czułem dużo sympatii i uznania ze strony moich kolegów z drużyny.

Wykorzystałeś tę rekonwalescencję, aby stać się silniejszym i bardziej kompletnym piłkarzem. Czy udało Ci się to osiągnąć?

Nie potrafię powiedzieć, ile masy mięśniowej zyskałem, ale tak, kiedy doznałem kontuzji, rozmawiałem ze specjalistami od rehabilitacji i fizjoterapeutą. Oni też tak to postrzegali. A także nabieranie szybkości. W dzisiejszych czasach w profesjonalnej piłce nożnej wszystko jest bardzo fizyczne i szybkie. Udało mi się poprawić w tym obszarze.

Co Twoim zdaniem musisz jeszcze poprawić, aby być bardziej kompletnym, na czym teraz się najbardziej skupiasz?

Przede wszystkim zdobywanie doświadczenia w ważnych meczach, posiadanie osobowości, której potrzebujesz w takich meczach. To motywuje mnie najbardziej.

Jaki jest twój najlepszy piłkarski atut?

Powiedziałbym, że fizyczność.

A twoja wada do korygowania?

Wygrywanie większej liczby pojedynków, chociaż myślę, że bardzo się poprawiłem w tej dziedzinie.

A osobiści, zaleta i wada?

Moją wadą jest to, że za dużo kombinuję. Moją siłą jest to, że jestem bardzo empatyczny.

A jak widzą Cię w szatni? Bo kreujesz wizerunek poważnego, formalnego chłopaka. Udajesz, czy nie?

(śmiech) Myślę, że prawie każdy trochę udaje, niektórzy mniej, ale zawsze jest jakaś strona, której się nie pokazuje, i zachowujemy to dla siebie.

Liga jest tak wyrównana, że ​​wszystko wskazuje na to, że rozstrzygnie się w El Clásico. To jeden z tych meczów, których brakuje Ci na poziomie elitarnym…

Rozegrałem kilka w młodzieżowej piłce nożnej, a Klasyki to mecze, w których dajesz z siebie wszystko, zostawiasz wszystko na boisku, i zawsze miałem palące pragnienie, żeby zagrać w profesjonalnym Klasyku. Szczerze mówiąc, naprawdę się na to cieszę.

Czy Liga Mistrzów jest tematem rozmów w szatni?

Tak, w meczu z Newcastle pokazaliśmy, kim jesteśmy, jaki mamy styl gry. Cała drużyna, cała grupa wierzy, że ​​możemy wygrać Ligę Mistrzów.

Ale czy nie martwisz się stratą tylu bramek, zwłaszcza w Lidze Mistrzów?

Musimy poprawić kilka rzeczy, jak mówisz, jest kwestia tracenia bramek, ale ostatecznie mamy też mocne strony. Strzelamy też dużo bramek.

Szatnia jest bardzo pewna siebie, ale był okres słabych wyników i wielu spotkań. Jak one wyglądały?

Myślę, że jako grupa potrafiliśmy rozmawiać i zaakceptować rzeczy, które wymagały poprawy. Omówiliśmy je jako zespół i widzieliśmy zmiany. Trener powiedział po meczu z Chelsea, że ​​drużyna się zmieni i tak się stało. Małe rzeczy, które udało nam się poprawić, pomogły nam się rozwinąć.

Czy szukacie rewanżu na Atlético po odpadnięciu z Pucharu Króla?

Tak. Cóż, zawsze masz takie pragnienie i pozostaje to dręczące uczucie, że nie dotarłeś do finału Pucharu Króla. To szansa, żeby ją wykorzystać i udowodnić swoją wartość w Lidze Mistrzów.

To będzie trudne starcie…

Tak, będziemy musieli dać z siebie wszystko w każdym zagraniu.

Chcesz zdobyć wiele tytułów, ale jakie jest twoje największe marzenie z Barceloną, to najważniejsze?

Liga Mistrzów, bez wątpienia. W zeszłym roku wygrałem La Ligę… Wygranie Ligi Mistrzów byłoby niesamowite.

25.03.2026 09:21, autor: lulu, źródło: Sport

Powiązane newsy

Mecze


FC Barcelona

Villarreal CF
4 : 1
La Liga
Spotify Camp Nou - 16:15 28-02-2026

FC Barcelona

Atlético Madryt
3 : 0
Copa del Rey
Spotify Camp Nou - 21:00 03-03-2026

Athletic Bilbao

FC Barcelona
0 : 1
La Liga
San Mames - 21:00 07-03-2026

Newcastle United

FC Barcelona
1 : 1
Champions League
St James’ Park - 21:00 10-03-2026

FC Barcelona

Sevilla FC
5 : 2
La Liga
Spotify Camp Nou - 16:15 15-03-2026

FC Barcelona

Newcastle United
7 : 2
Champions League
Spotify Camp Nou - 18:45 18-03-2026

FC Barcelona

Rayo Vallecano
1 : 0
La Liga
Spotify Camp Nou - 14:00 22-03-2026

Atlético Madryt

FC Barcelona
- : -
La Liga
Metropolitano - 21:00 04-04-2026

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 29 24 1 4 78 28 73
2 Real Madrid 29 22 3 4 63 26 69
3 Villarreal 29 18 4 7 54 34 58
4 Atlético de Madrid 29 17 6 6 49 28 57
5 Real Betis 29 11 11 7 44 37 44
6 Celta de Vigo 29 10 11 8 41 35 41
7 Real Sociedad 29 10 8 11 44 45 38
8 Getafe 29 11 5 13 25 31 38
9 Athletic Club 29 11 5 13 32 41 38
10 Osasuna 29 10 7 12 34 35 37
11 Espanyol 29 10 7 12 36 44 37
12 Valencia 29 9 8 12 32 42 35
13 Girona 29 8 10 11 31 44 34
14 Rayo Vallecano 29 7 11 11 28 35 32
15 Sevilla 29 8 7 14 37 49 31
16 Alavés 29 8 7 14 30 41 31
17 Elche 29 6 11 12 38 46 29
18 Mallorca 29 7 7 15 34 47 28
19 Levante 29 6 8 15 34 48 26
20 Real Oviedo 29 4 9 16 20 48 21

Ostatnie komentarze

Części samochodowe online – iParts.pl