W ostatnich tygodniach w biurach Ciutat Esportiva pojawiła się myśl, że konieczne może być rozszerzenie listy pozycji wymagających wzmocnienia tego lata.
Powszechnie wiadomo, że Barça pozyska wysokiej klasy lewonożnego środkowego obrońcę, który przejmie rolę Íñigo Martíneza. W tym sezonie skutecznie pełni ją Gerard Martín, taktyczna nowość Hansiego Flicka. Obecnie priorytetem jest Alessandro Bastoni z Interu Mediolan, który cieszy się szerokim poparciem, nawet w szatni.
Toczą się dyskusje na temat pozycji numer "9" i niezależnie od Lewandowskiego, zostanie podpisany środkowy napastnik. Oprócz tych transferów Deco uważa, że warto byłoby pozyskać bocznego obrońcę na rynku transferowym, co jest rozważane niezależnie od przyszłości João Cancelo.
Hansi Flick byłby zachwycony, mogąc zatrzymać portugalskiego zawodnika, który prezentuje bardzo wysoki poziom. Jego dalsza obecność w klubie zależy jednak w dużej mierze od stanowiska Al-Hilal, z którym ma kontrakt do czerwca 2027 roku, oraz od tego, czy Saudyjczycy zgodzą się na wolny transfer, czego pragną sam zawodnik i jego agent, Jorge Mendes.
Całe plany Barcelony na rok 2027 opierają się na założeniu, że klub będzie działał latem z przywróconą zasadą 1:1 i że będzie miał miejsce w Finansowym Fair Play, aby zarządzać wszystkimi tymi transferami, ponieważ spodziewane są pewne odejścia.
Profil tego nowego bocznego obrońcy jest idealnie zdefiniowany. Deco chciałby znaleźć kolejnego Cancelo. Innymi słowy, chodzi o okazję rynkową, przystępną finansowo, biorąc pod uwagę, że klub wciąż przechodzi restrukturyzację finansową.
Z perspektywy sportowej klub analizuje zawodników, którzy mogą wnieść doświadczenie i podnieść średnią wieku drużyny pełnej młodych graczy, a jeśli to możliwe, którzy mogą grać na obu bokach obrony, tak jak z powodzeniem robi to João. W idealnej sytuacji Barça chciałaby znaleźć drugiego bocznego obrońcę, najlepiej lewego, choć nie byłoby to przeszkodą, gdyby grał również prawonożnie.
Wśród lewonożonych graczy znajdują się nazwiska takie jak Alejandro Grimaldo, którego kontrakt z Bayerem Leverkusen wygasa w czerwcu 2027 roku i nie został przedłużony, czy Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem, Caio Henrique, który może zakończyć swoją przygodę w Monaco po tegorocznych Mistrzostwach Świata, gdzie ma duże szanse na powołanie do reprezentacji Carlo Ancelottiego.
W tym tygodniu doniesienia z Włoch wskazują, że Deco podoba się reprezentant Włoch Andrea Cambiaso z Juventusu, który jest lewym obrońcą, ale jest obunożny, więc może grać po obu stronach. Jest bardzo wszechstronny i ofensywnie nastawiony. Ma kontrakt do 2029 roku i wyceniony jest na 30 milionów euro, choć Juventus, obecnie poza miejscami premiowanymi Ligą Mistrzów, może być otwarty na obniżenie jego ceny.
Deco i Flick wierzą, że wzmocnienie składu poprzez pozyskanie bardziej doświadczonych zawodników stworzy ekosystem, który pomoże wychowankom, tym już grającym w pierwszej drużynie oraz tym dopiero zaczynającym, jak Xavi Espart, rozwijać się jeszcze bardziej. Nie zamierzają w żaden sposób utrudniać nikomu rozwoju.






