Przyszłość Joao Cancelo w Barcelonie nie jest pewna. Hansi Flick wyraził zgodę na jego pozostanie, a teraz muszą rozpocząć się negocjacje z Al-Hilal, jego klubem, który bardzo niechętnie ułatwia mu odejście. Nie toczą się żadne rozmowy, a co za tym idzie, nie ma porozumienia. Źródła w saudyjskim klubie potwierdzają, że nie zajmą się tą sprawą do zakończenia rozgrywek Ligi Saudyjskiej, zaplanowanego na koniec maja 2026 roku.
Transfer Cancelo do Barcelony zależy teraz od sztabu szkoleniowego, a konkretnie od tego, czy trener Simone Inzaghi pozostanie w klubie i kto mógłby go zastąpić. Zależy to również od raportu technicznego przedłożonego zarządowi klubu. Al-Hilal nie wykluczyło powrotu Cancelo do drużyny, zdając sobie sprawę, że nastawienie zawodnika również ma znaczenie. Wszechstronny obrońca jest nieco zirytowany niektórymi decyzjami podjętymi przeciwko niemu przed wypożyczeniem do Barcelony i woli pozostać na Spotify Camp Nou. To wielka przewaga Barcelony.
Al-Hilal najpierw spróbuje przekonać Cancelo do powrotu do drużyny, jeśli Inzaghi i zarząd zaakceptują jego dalszy pobyt. Jeśli zawodnik będzie nalegał na odrzucenie powrotu, a tym samym przedłużenia umowy, plan zakłada sprzedaż, albo do Barcelony, albo do europejskiego klubu, który złoży najkorzystniejszą ofertę. Saudyjczycy zapłacli Manchesterowi City 25 milionów euro latem 2024 roku. Możliwe, że w transakcji zostaną uwzględnieni inni piłkarze. Wspominano już o Casadó, choć pomocnik nie jest obecnie zainteresowany zmianą otoczenia.
Cena wywoławcza wynosi około 15 milionów euro, choć kwota może być wyższa. Te same źródła nie wykluczają jednak, że Al-Hilal usiądzie do negocjacji w sprawie wypożyczenia, ale uważają to za mało prawdopodobne, ponieważ plan zakłada albo zatrzymanie go, albo sprzedaż.
W Barcelonie jego agent, Jorge Mendes, jest kluczowy w tej skomplikowanej operacji. Jego mediacja może okazać się bardzo pomocna.






