Polityka Hansiego Flicka polega na unikaniu narażania zdrowia swoich zawodników przy najmniejszym dyskomforcie. Tak było w przypadku Pedriego Gonzáleza. Urodzony w Teneryfie zawodnik czuł się nieco przeciążonu i trener wolał zastąpić go w przerwie Gavim.
Pedri chciał być na boisku, o czym świadczy jego zaangażowanie w pierwszej połowie, i prawdopodobnie mógłby kontynuować grę w drugiej części, ale Flick uznał, że najlepiej będzie unikać ryzyka związanego z kluczowym pomocnikiem.
Barça chce zachować maksymalną ostrożność w stosunku do tego zawodnika. Zespół w sobotę zmierzy się z Espanyolem i pozostaje pytanie, czy Pedri zagra w pierwszym składzie, czy będzie odpoczywał, mając na uwadze wtorkowy rewanżowy mecz z Atlético Madryt.
Idealnie byłoby, gdyby Pedri mógł odpocząć, choć wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ Frenkie de Jong nadal nie jest w pełni gotowy do gry, a Bernal również nie będzie mógł wystąpić w tym meczu z powodu skręcenia stawu skokowego.
Barcelonie brakuje głębi w środku pola, a Gavi stopniowo integruje się z drużyną. Pedri nie potrzebował nawet badań lekarskich z powodu dyskomfortu w czwartek. Skupił się na ćwiczeniach regeneracyjnych przed meczem z Espanyolem.
Blaugrana ma siedmiopunktową przewagę w La Lidze, ale nie może sobie pozwolić na rozluźnienie. W związku z tym wynik Realu Madryt z Gironą na Bernabéu w piątek może również wpłynąć na decyzję o dostępności Pedriego w derbach.
Pewne jest, że Pedri chce być z kolegami z drużyny w tych kluczowych momentach po porażce z Atlético Madryt. Jest kapitanem na boisku, liderem w szatni i da z siebie wszystko, aby osiągnąć cele.
Sytuacja w La Lidze jest dobra, ale największym wyzwaniem pozostaje odrobienie dwubramkowej straty z Atlético Madryt i awans do półfinału Ligi Mistrzów.






