Ronald Koeman przeanalizował obecną sytuację w Barcelonie podczas prezentacji turnieju golfowego Koeman Cup. Cztery lata po odejściu z Barcelony, bohater z Wembley nadal uważnie śledzi wydarzenia w katalońskim klubie.
Odpadnięcie wywołało debatę na temat Barcelony Flicka i jej ryzykownej gry, ale Koeman stanowczo podkreślił szanse tego pokolenia na wygranie Ligi Mistrzów. „Tak, możliwe jest wygranie Ligi Mistrzów z modelem Flicka”, zaczął. Następnie podkreślił, że problem nie leży w samym pomyśle, ale w tym, jak jest on stosowany w określonych sytuacjach. „Trzeba jednak zrozumieć, że to bardzo piękny styl, a jednocześnie bardzo ryzykowny, jeśli nie ma pressingu na piłkę”.
Koeman zaapelował do kibiców Barcelony, aby docenili to, co drużyna osiąga w La Lidze od czasu przybycia Flicka. Dla Holendra Liga Mistrzów nie powinna być traktowana jako obowiązek, a kluczem jest cierpliwość. Wierzy, że Barça ma już podstawy, by zdobyć tytuł.
„Liga Mistrzów jest bardzo ważna, ale musimy docenić La Ligę. Widzę młodą Barçę, z kilkoma dodatkowymi akcentami… Myślę, że są gotowi spróbować sięgnąć po Puchar Europy. Zdobędą go na pewno”. Jednym z zawodników, których Koeman zna najlepiej w tej Barcelonie, jest Frenkie de Jong, którego ponownie bronił, mimo że zagrał dopiero w końcówce meczu na Metropolitano.
„Krytyka jest niesprawiedliwa. Frenkie to świetny piłkarz. Kluczowy zawodnik dla mojej reprezentacji i dla Barçy. W obu przypadkach jest ogromna różnica z nim lub bez niego”, podkreślił. Koeman odniósł się również do decyzji sędziowskich, które Barça tak bardzo krytykowała, w tym do oficjalnych skarg i oświadczeń Laporty w meczu z Atlético. „Myślę, że mówienie o wstydzie związanym z sędziowaniem jest lekką przesadą. Rozumiem, że z perspektywy klubu Laporta może tak myśleć. Z zewnątrz nie wydaje mi się to takie oczywiste. W żadnym z tych dwóch meczów”.
Dzień po zakończeniu europejskich rozgrywek przez Barcelonę, Real Madryt przegrał na Allianz Arenie z Bayernem Monachium po zaciętym meczu, w którym Camavinga był jedną z kluczowych postaci.
Francuz został wyrzucony z boiska za drugą żółtą kartką za marnowanie czasu, co rozwścieczyło kibiców Realu Madryt. Koeman skupił się bardziej na pomocniku: „Gdybym był trenerem Realu Madryt, byłbym bardziej zły na Camavingę niż na sędziego”.






