Barça ma już jasną wizję napastnika, którego chce pozyskać tego lata, jeśli ostatecznie nie uda jej się sprowadzić swojego głównego celu: Juliána Álvareza. Klub zdaje sobie sprawę, że operacja nie będzie łatwa i dlatego pracuje nad alternatywami, które pasują do bardzo specyficznego profilu: wysoka "9", charakteryzująca się silną obecnością w polu karnym i doświadczeniem w piłce nożnej na najwyższym poziomie.
Według informacji uzyskanych przez Sport, jedną z wyłonionych alternatyw jest Vedat Muriqi, napastnik RCD Mallorki, który rozgrywa znakomity sezon. W wieku 31 lat Kosowianin stał się jednym z kluczowych zawodników ligi, obecnie drugim najskuteczniejszym strzelcem w rozgrywkach i kluczowym graczem dla konkurencyjności swojego zespołu. Mierzący 194 cm, ma zupełnie inny profil niż ten, którym dysponuje obecnie Barça, ale właśnie dlatego podoba się w klubie: dominuje w powietrzu, przyciąga środkowych obrońców i ma wyczucie w polu karnym.
Źródła, z którymi skontaktował się Sport, potwierdzają, że kataloński klub przeprowadził już dochodzenie za pośrednictwem pośredników, aby ustalić jego sytuację, choć nie nawiązano jeszcze bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami zawodnika. Muriqi, świadomy zainteresowania, jakie wzbudza po swoich znakomitych występach, woli skupić się na mocnym zakończeniu sezonu, zanim podejmie jakiekolwiek decyzje.
Muriqi ma klauzulę odstępnego w wysokości 40 milionów euro, choć źródła bliskie zawodnikowi sugerują, że może odejść za znacznie niższą kwotę, w zależności od rozwoju sytuacji sportowej Mallorki. Jego kontrakt wygasa w 2029 roku. W każdym razie Barça nadal monitoruje zawodnika i ocenia grę drużyny z Balearów do końca sezonu, zanim podejmie ostateczną decyzję. Takie podejście jest częścią standardowej strategii transferowej, w której warunki negocjacji mogą się różnić w zależności od sytuacji każdego klubu. W tym przypadku Barça śledzi sytuację od tygodni, ponieważ uważa, że spadek Mallorki do Segunda División może spowodować dalszy spadek ceny.
Mallorca zajmuje jednak obecnie 15. miejsce z 34 punktami, głównie dzięki bramkom kosowskiego napastnika, które są kluczowe dla utrzymania drużyny w La Lidze.
To nie jedyne nazwisko w grze. Jak donosił Matteo Moretto, Barcelonie podoba się również napastnik Atlético Madryt Alexander Sørloth, który również ma doświadczenie w La Lidze.
Tymczasem Barça nadal analizuje swoje opcje. Chodzi o to, aby w najbliższych dniach wykonać krok naprzód w sprawie Juliana Álvareza, choć opinie w klubie są podzielone: niektórzy uważają, że będzie to bardzo trudne, podczas gdy inni są zdeterminowani, aby próbować do samego końca. Na wszelki wypadek dyrekcja sportowa jest już świadoma, że istnieją inne opcje poza planem A.






