Hansi Flick rozmawiał z mediami przed meczem z Celtą Vigo na Spotify Camp Nou.
Jak podchodzi Pan do meczu z Celtą?
Patrząc na wszystkie mecze, które rozegraliśmy przeciwko nim... każdy mecz jest trudny. Jutro musimy zagrać jak najlepiej. Nie będzie łatwo, ponieważ oni zawsze wykonują świetną robotę i dobrze kontrolują grę.
Jakie są Pana wrażenia na temat morale drużyny?
Dla mnie każdy sezon to podróż. Ostatecznie może się zdarzyć taka porażka. Mamy młody zespół i odpadnięcie bardzo boli, było bardzo bolesne. Musimy dać z siebie wszystko w nadchodzących meczach i w przyszłym sezonie. Musi nas to zmotywować i pomóc nam poprawić te drobne rzeczy. Radzimy sobie dobrze; w ostatnich kilku meczach daliśmy z siebie wszystko. Teraz chcemy wygrać La Ligę, ale to jeszcze nie koniec. Mamy przewagę. La Liga jest bardzo trudna i nie będzie łatwo. Musimy grać i chcemy dać z siebie wszystko i pokazać się z jak najlepszej strony, jak w meczu z Atlético. Musimy dać z siebie wszystko dla kibiców. Wszyscy są dumni z drużyny. To bolesne, ale daje nam energię.
Czy czuje Pan, że nie może opuścić Barcelony, dopóki nie wygra Pan Ligi Mistrzów?
To wielkie marzenie. Są dwie rzeczy, których bym chciał, a jedną z nich jest oczywiście wygranie Ligi Mistrzów. Myślę, że możemy to zrobić i mamy świetny zespół na kolejne lata. Musimy podejmować dobre decyzje. Na rynku transferowym musimy podejmować właściwe decyzje. Mamy młody zespół i potencjał. Drugą rzeczą, której chcę, to być trenerem tutaj, kiedy stadion będzie ukończony. Nie wiem, kiedy to nastąpi, ale zawsze chodzi o wyniki i to, jak gramy. Daję z siebie wszystko dla wszystkich. Podoba mi się, jak tu wszystko działa; to wspaniała rodzina. Mamy w drużynie mnóstwo energii, mimo że odpadliśmy z Ligi Mistrzów. Musimy skupić się na tym, co jeszcze mamy do osiągnięcia w pozostałej części sezonu.
Czy przedłuży Pan kontrakt?
To mój plan, absolutnie. Powiedziałem to i jestem w 100% szczery: to będzie mój ostatni krok w karierze. Teraz czuję się bardzo dobrze. Chciałbym przedłużyć kontrakt, ale to nie czas, żeby o tym mówić.
Czy trudno było podnieść morale drużyny?
To jedyne rozgrywki, które nam pozostały. Mieliśmy kilka dni wolnego i, jak już wspomniałem, atmosfera i emocje są niezwykłe. Krok po kroku, mecz po meczu. Gramy na najwyższym poziomie. Musimy wyciągać wnioski z poprzednich porażek. Widzę i czuję, że możemy tego dokonać.
Czy zakończenie kariery w Barcelonie to Pana wymarzone odejście na emeryturę?
Świetnie bawiłem się również w Niemczech i innych klubach, takich jak Bayern. Naprawdę dobrze się tu czujemy i w Barcelonie. Wszystko wokół nas jest wspaniałe. Zawodnicy również. Kiedy widzę tę atmosferę, to fantastyczne.
Czy z Superpucharem i La Ligą to dobry rok dla Barcelony?
Możecie sami ocenić. Nikt nie spodziewał się, że zdobędziemy teraz cztery tytuły. To dobra sytuacja dla drużyny; nie chodzi tylko o tytuły, ale o to, jak gramy w piłkę nożną. Kibice i klub są zadowoleni z naszych wyników. Prezydent dał mi list i powiedział, że ważne jest nie tylko wygrywanie, ale także styl.
Czego drużyna potrzebuje, żeby wygrać Ligę Mistrzów?
W takich meczach czasami liczy się też dynamika. I detale. Myślę, że teraz, w marcu, pod koniec sezonu, ważne jest, aby mieć do dyspozycji wszystkich zawodników. To nie są wymówki; trzeba sobie z tym poradzić. Zdarzyło nam się to również w zeszłym sezonie. Tego się uczymy: potrzebujemy zawodników, którzy potrafią poprowadzić drużynę na boisku. Nie chodzi tylko o rozmowy na treningach, ale także na boisku, w półfinale czy ćwierćfinale. Potrzebujemy zawodników, którzy pokażą nam, gdzie mamy grać na boisku. Mamy młody zespół i musimy nauczyć niektórych zawodników, jak to robić.
Czy rozmawia Pan już z Deco o wzmocnieniach na przyszły sezon?
Rozmawiamy codziennie, kiedy jest tutaj, albo przez telefon. Skupiamy się również na przyszłym sezonie.
Czy ma Pan plan na przyszłość dla Bardghjiego?
Mogę powiedzieć, że to fantastyczny profesjonalista. Jego sytuacja nie jest łatwa, ponieważ radzi sobie bardzo dobrze. Ma nadzieję na więcej czasu gry, ale czasami tak bywa. Mamy Lamine na tej pozycji i musi grać. Teraz potrzebujemy go również na boisku. Roony jest fantastyczny, rozmawiałem z nim i wyjaśniłem jego sytuację. Myślę, że gra z najlepszymi na świecie i bardzo się poprawił, i porozmawiamy pod koniec sezonu; wciąż są mecze do rozegrania. Wszystkie są ważne i wszystkie musimy poprawić.
Czy chciałby Pan, aby klub podjął próbę sprowadzenia numeru "9"?
To nie jest odpowiedni moment, żeby o tym rozmawiać. Mamy pewne jasne pomysły, ale to nie jest odpowiedni moment.
Jak wygląda sytuacja w Niemczech ze szpalerem? Czy jest tyle kontrowersji, co tutaj?
Nie pamiętam, jak jest w Niemczech. To było w czasie pandemii COVID-19 i nie wiem, czy można było zrobić szpaler. Uważam, że musimy działać krok po kroku. Najważniejszy jest kolejny mecz. Będzie ciężko do końca, Real będzie walczył do samego końca. Takie rzeczy mnie nie obchodzą przeszkadzają. Chcemy wygrać La Ligę, ale to jeszcze nie koniec.







