To intensywne tygodnie w Barcelonie. Choć na papierze wydawał się spokojny, w biurach wciąż pracują bez przerwy. Wiele spotkań w ostatnich dniach to rutynowe lub standardowe kontakty, ale inne okazały się bardziej zaskakujące niż oczekiwano. Krótko mówiąc, był to pracowity tydzień dla dyrekcji sportowej, która nie zwalnia tempa nawet w dni, które wydawały się spokojniejsze.
Według informacji uzyskanych przez Sport, Deco spotkał się przedwczoraj z Iñakim Ibáñezem, agentem Jona Martína, środkowego obrońcy Realu Sociedad, na nieformalnym spotkaniu, aby dowiedzieć się o sytuacji zawodnika. Obrońca jest jedną z sensacji sezonu i prezentuje znakomity poziom, co skłoniło czołowe europejskie kluby do wyrażenia zainteresowania jego sytuacją i uważnego monitorowania jego postępów. Piłkarz ma kontrakt do 2031 roku i chociaż rozwija się dynamicznie i jego wartość rynkowa wynosi już 20 milionów euro, klauzula odstępnego zawarta w jego ostatnim przedłużeniu umowy z Realem Sociedad wynosi 50 milionów euro, czyli nieco mniej niż kwota, którą Barça zamierza zapłacić za Bastoniego, gdyby jego transfer doszedł do skutku.
Barça otrzymała pozytywne opinie na jego temat i ceni jego umiejętności. Chociaż nie jest lewonożny, a takiej cechy szukają do wzmocnienia środka obrony, to jest środkowym obrońcą, którego podoba się w klubie. Dobrze wyprowadza piłkę, ma 187 cm wzrostu i jest bardzo dobry w powietrzu, spełniając kilka kryteriów branych pod uwagę przez klub. Priorytetem pozostaje i zawsze będzie Alessandro Bastoni, zawodnik, z którym Barça poczyniła znaczne postępy w negocjacjach, ale klub nie wyklucza innych alternatyw, które mogą pojawić się na rynku i zyskać na znaczeniu w miarę postępu prac nad planem.
Było to nieformalne spotkanie, ale głównym tematem rozmów było nazwisko Jona Martína. Mimo to, było to jedynie spotkanie zapoznawcze, ponieważ Barça nie wyraziła konkretnego zainteresowania zakontraktowaniem zawodnika. Chcieli po prostu dowiedzieć się z pierwszej ręki o jego sytuacji i nawiązać wstępny kontakt z jego przedstawicielami, co jest powszechne w tego typu procesach.
Jon Martín zaprezentował się znakomicie w finale Pucharu Króla. Jego odwaga w każdej akcji, czytanie gry, doskonałe rozprowadzanie piłki i opanowanie, jakie prezentował w najtrudniejszych momentach, były kluczem do zwycięstwa Realu Sociedad nad Atlético Madryt. To spotkanie potwierdziło jego znakomity sezon i pozostawiło bardzo pozytywne wrażenie.
Wielu kibiców, którzy go nie znali, było zaskoczonych jego grą i osobowością na boisku. Dzięki temu mistrzowskiemu występowi, pomimo długoterminowego kontraktu z Realem Sociedad, już wzbudził zainteresowanie kilku dużych klubów, które zaczęły śledzić jego postępy.






