FC Barcelona pewnie prowadzi w La Lidze z 11-punktową przewagą nad Realem Madryt i odlicza dni do świętowania tytułu. Oprócz imponującego dorobku punktowego – ma nadzieję wyrównać 100 punktów zdobytych przez Barçę Tito Vilanovy w sezonie 2012/13 – i bycia zespołem z największą liczbą strzelonych bramek (87 goli), drużyna Flicka może pochwalić się również inną statystyką.
Dzięki bramce Marcusa Rashforda zdobytej w sobotę przeciwko Getafe, która przypieczętowała zwycięstwo na Coliseum i praktycznie zapewniła Barcelonie tytuł mistrzowski, Blaugrana umocniła również swoją pozycję jako drużyna La Ligi z największą liczbą bramek strzelonych przez rezerwowych: 17 w 33 meczach, wyprzedzając Celtę Vigo (16) i Atlético Madryt (15). W europejskich pucharach tylko Bayern Monachium przewyższa te wyniki, z 18 bramkami zdobytymi w Bundeslidze przez zawodników, którzy rozpoczęli mecz na ławce rezerwowych.
Ofensywny wkład rezerwowych okazuje się być jednym z największych atutów Blaugrany w tym sezonie. Z tych 17 bramek, Robert Lewandowski strzelił sześć, Marcus Rashford czctery, a Raphinha dwie. Dani Olmo, Ronald Araujo, Fermín López, Marc Bernal i Ferran Torres uzupełniają listę, zdobywając po jednym golu. Ten wynik potwierdza jakość i umiejętności rezerwowych Barcelony i staje się czynnikiem decydującym o losach meczu w kluczowej fazie sezonu.






