FC Barcelona nigdy nie straciła z oczu rumuńskiego prawego obrońcy Rayo Vallecano, Ratiu. Nigdy nie ukrywała, że jest on typem zawodnika, który bardzo podoba się dyrekcji sportowej klubu.
Zainteresowanie katalońskiego klubu reprezentantem Rumunii wzrosło dzięki jego znakomitemu sezonowi w drużynie Íñigo Péreza, która dotarła do półfinału Ligi Konferencji i walczy o tytuł.
Andrei Ratui był już łączony z Barceloną zeszłego lata. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Zawodnik przedłużył kontrakt z madryckim klubem pod koniec ubiegłego roku. Jego umowa, ważna wcześniej do 2028 roku, została przedłużona do sezonu 2029/2030, co komplikuje i zwiększy koszty ewentualnych negocjacji.
Co więcej, Rayo Vallecano nabyło 100% jego praw po wykupieniu części należącej do Villarrealu. Jego obecna klauzula odstępnego wynosi 25 milionów euro.
Rayo Vallecano zdaje sobie sprawę z rozwoju i potencjału zawodnika, co wzmacnia ich pozycję w przypadku ewentualnego transferu. Mimo to, dobre relacje między Joanem Laportą a Martínem Presą, pomimo reputacji tego drugiego jako wymagającego negocjatora, mogą ułatwić ewentualne porozumienie między klubami.
Ten ruch jest również postrzegany jako element planów sportowych Barcelony na nadchodzące okienko transferowe. Potencjalne nadejście znaczącej oferty z Anglii za Julesa Koundé, jak sugerowano w ostatnich tygodniach, wymagałoby od klubu przygotowania alternatyw. W tym kontekście nazwisko Ratiu ponownie pojawiło się jako realna opcja.






