Według Fabrizio Romano AS Monaco skorzysta z opcji wykupu Ansu Fatiego za 11 milionów euro. Monaco jest zachwycone grą reprezentanta Hiszpanii i dlatego zapłaci kwotę wykupu. Barcelona zachowa klauzulę odsprzedaży na wypadek przyszłego transferu napastnika.
Według Marki Monaco musi jeszcze wynegocjować z Ansu nową pensję, aby sfinalizować porozumienie między wszystkimi stronami. Jednak proces ten przebiega pomyślnie. Obecnie klub z Księstwa płaci mu 250 000 euro miesięcznie, a klub chce obniżyć tę kwotę, biorąc pod uwagę delikatną sytuację i kryzys gospodarczy dotykający kluby Ligue 1.
Ansu chce pozostać w Monaco i jest gotowy zaakceptować obniżkę pensji. Po kilku sezonach naznaczonych kontuzjami, wychowanek Barcelony odzyskał uśmiech w Monaco w tym sezonie. W zeszłą sobotę w Metz zdobył 11. bramkę we wszystkich rozgrywkach, co czyni go jednym z najskuteczniejszych napastników ligi francuskiej.
Pozostaje jeszcze kilka szczegółów do ustalenia, z których najważniejszym jest wysokość jego pensji, ale zarówno Monaco, jak i Ansu Fati chcą jak najszybciej sfinalizować umowę transferową. Klub wysoko ceni wysiłek i zaangażowanie zawodnika, ponieważ chce on rozegrać cały sezon bez kontuzji i powrócić do najlepszej formy. Na razie 11 bramek, które strzelił w Ligue 1, to pierwszy krok w kierunku pełnego powrotu.
Na horyzoncie jest reprezentacja Hiszpanii, która również uważnie śledzi postępy Ansu. Nie traci on nadziei na grę w kolejnych Mistrzostwach Świata. Jego priorytetem jest teraz pomoc Monaco w awansie do kolejnej Ligi Mistrzów. W niedzielę zespół rozegra kluczowy mecz z Lille, który może przybliżyć go do awansu do Ligi Mistrzów. Klub i zawodnik są bliscy sfinalizowania umowy, która przyniesie korzyści również Barcelonie.






