Pomimo tego, że nie odzyskał swojej najlepszej formy, tej, którą olśniewał w Barcelonie, Ansu Fati przekonał AS Monaco po 25 meczach, 9 golach i będąc jednym z powodów, dla których drużyna może zakwalifikować się do europejskich pucharów. Francuski klub jest zadowolony z gry napastnika i chciałby go zatrzymać, ale nie za wszelką cenę, jak podają wiarygodne źródła, z którymi skontaktowało się Mundo Deportivo.
Przed odejściem Ansu Fati podpisał przedłużenie kontraktu do czerwca 2028 roku, odraczając część swojej pensji. Umowa wypożyczenia między klubami zawierała opcję wykupu za około 11 milionów euro, co jest kwotą przystępną dla Monaco, ale problemem jest jego pensja, która jest bardzo wysoka dla klubu z Ligue 1.
W tym roku Monaco wypłaciło część jego pensji, ale znacząca część została też pokryta przez Barçę. Negocjacje obejmowałyby znaczną redukcję wynagrodzenia, dostosowując je do realiów finansowych klubu i francuskiej piłki nożnej. Uzgodniono opcję odkupu za nieco ponad 25 milionów euro.






