Hansi Flick, trener Barcelony, pojawił się we wtorek przed mediami przed meczem z Deportivo Alavés.
Czego oczekuje Pan od zawodników w tych ostatnich trzech meczach?
Naszym celem jest zdobycie 100 punktów, a żeby to zrobić, musimy wygrać wszystkie trzy mecze. Dużo świętowaliśmy, ale możliwe jest też utrzymanie dobrej gry.
Jak ocenia Pan umowę o przedłużeniu kontraktu?
Czy została już ogłoszona? Przepraszam, ale wiele myśli mnie nurtowało. Jestem bardzo wdzięczny klubowi za możliwość trenowania do 2028 roku. Klub ma prawo ją rozwiązać, ja również. Omówimy ten opcjonalny rok później. To bardzo dobra umowa dla obu stron; pokazali mi, że chcę tam być. To również zobowiązanie z naszej strony, trudniejsze niż w tym sezonie, aby osiągać nowe cele i tytuły. Wszyscy marzą o Lidze Mistrzów i spróbujemy jeszcze raz. Jestem wdzięczny.
Czy rozmawialiście o indywidualnych celach? Trofeum Zamory, Trofeum Zarry...
Nie rozmawialiśmy o tym w szatni; najważniejsza jest drużyna. Kiedy drużyna nie gra na poziomie, na jakim powinna, nikt nic nie zyskuje. Nie rozmawiałem o tym z zawodnikami ani resztą sztabu.
Czy rozważaliście wystawienie 11 piłkarzy La Masii w którymś z tych trzech meczów?
Nie myślałem o tym. Chodzi o znalezienie odpowiedniej kombinacji piłkarzy La Masii i tych, których pozyskał klub. Potrzebujemy topowych piłkarzy, a mamy idealne połączenie obu.
Czy rozmawialiście z Lewandowskim i Rashfordem o ich przyszłości?
Po zakończeniu sezonu przeanalizujemy wszystko i zobaczymy, co się stanie. Marcus dał nam wiele; jego statystyki są dobre. Jestem zadowolony i wdzięczny za jego pracę. A co do Roberta, co mogę więcej powiedzieć? Zdobywałem z nim tytuły. Jestem bardzo dumny, że trenuję tak niesamowitego zawodnika, ale sprawy mają się, jak się mają i zobaczymy, co przyniesie kolejny sezon.
Czy zawsze trzeba być przygotowanym, żeby ego nie przekreśliło sukcesu? Mówię to z uwagi na to, co dzieje się w Realu.
Nie myślę o Realu Madryt ani przez chwilę; każdy trener ma swoje priorytety w stosunku do swojej drużyny.
Czy widzi Pan Koundé w wyjściowym składzie w przyszłym sezonie?
Do następnego sezonu jeszcze daleka droga. Po meczu powiedziałem, że trudno będzie zdecydować, kto wyjdzie w pierwszym składzie. Jules dał z siebie wszystko dla tej drużyny. Nie byłem pewien, czy będzie w pełni zadowolony z tej decyzji, ale ją zaakceptował. Jesteśmy drużyną i potrzebujemy każdego zawodnika. Zobaczymy jutro.
Czy Kochen dostanie szansę gry?
Nie. Szanuję go i daje z siebie wszystko. Ale Joan jest numerem 1, a Tek numerem 2.
Czy ma Pan jasny pomysł na pozycje, które chce wzmocnić w przyszłym sezonie?
Tak, nie tylko ja. Deco też, i zarząd. Dużo o tym rozmawialiśmy przez ostatnie kilka tygodni i miesięcy, ale to wciąż praca, której nie skończyliśmy.
Czy rozmawiał Pan z Balde o jego sytuacji?
Oczywiście, rozmawiałem z nim. Wracał po kontuzji, a przez ten czas wiele się zmieniło, ponieważ Joao Cancelo grał na fantastycznym poziomie. Bardzo się poprawił, zrobił krok naprzód, ale powiedziałem mu, że musi jeszcze zrobić kolejny krok i że mu w tym pomagamy. O to go proszę: żeby każdego dnia się rozwijał. To świetny zawodnik.
Jak odebrał Pan wczorajszą paradę? Co sądzi Pan o tym, że Lamine wystawił flagę Palestyny?
Zazwyczaj nie lubię takich rzeczy. Rozmawiałem z nim o tym i powiedziałem mu, że jeśli chce to zrobić, to jego decyzja. Poświęcamy się grze w piłkę nożną i musimy brać pod uwagę, czego ludzie od nas oczekują. Kiedy widzę ludzi płaczących ze wzruszenia na ulicy, rozumiesz, dlaczego tu jesteśmy, a dla mnie to jest najważniejsze. Jestem dumny, bo chodzi o zawodników; rozgrywają fantastyczny sezon, który nie był łatwy, było wiele kontuzji. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy bardzo się poprawiliśmy; to fantastyczne i było kluczem do naszego zwycięstwa nad Realem Madryt. Jesteśmy drużyną z najmniejszą liczbą straconych bramek; nikt by się tego nie spodziewał.
Czy ma Pan jasną wizję, kto powinien być liderem zespołu w przyszłości?
Mamy różnych liderów. Jest Gavi, który odkąd wrócił do treningów, podniósł poziom naszych sesji; jest sercem zespołu. Jest Pedri, lider z piłką. Eric też nim jest. Raphinha... Mamy różne typy liderów. Chodzi o komunikację, o to, żeby rozmawiać ze sobą i pomagać sobie nawzajem na boisku.








