Przyszłość Marca-André ter Stegena pozostaje niepewna, a spadek Girony do La Liga Hypermotion pozbawia niemieckiego bramkarza potencjalnego miejsca na kolejny sezon. W sobotę pojawił się na Montilivi, aby wesprzeć kolegów z drużyny w meczu z Elche (1-1), a kiedy spadek został potwierdzony, zszedł na murawę, aby pocieszyć drużynę. To miły gest ze strony bramkarza, który zdążył rozegrać tylko dwa mecze dla Girony, zanim doznał poważnej kontuzji lewej nogi.
Ter Stegen ma kontrakt z FC Barceloną do 2028 roku, ale kataloński klub ma już duet na bramkę: Joana Garcię w wyjściowym składzie i Wojciecha Szczęsnego jako zmiennika. Mają również młodych bramkarzy, takich jak Diego Kochen i Áron Yaakobishvili, a wypożyczenie Iñakiego Peñi do Elche dobiegło końca. Ten scenariusz pozostawia ter Stegenowi bardzo niewiele możliwości odegrania ważnej roli w Barcelonie w przyszłym sezonie.
W związku z kontuzją mięśniową, a także mając wciąż otwartą możliwość gry na Mistrzostwach Świata, Barça doradziła ter Stegenowi, aby priorytetowo potraktował powrót do zdrowia, aby uniknąć dalszych problemów fizycznych w przyszłości. Po tym, jak nie znalazł się w kadrze Juliana Nagelsmanna na Mistrzostwa Świata, Niemiec będzie miał teraz prawie dwa miesiące na dokończenie rehabilitacji we własnym tempie.
Teraz pozostaje pytanie, jakie oferty napłyną tego lata do ter Stegena, którego niedawna historia kontuzji nie sprzyja jego poszukiwaniu atrakcyjnego miejsca transferowego. Barça nie będzie mu przeszkadzać, ponieważ należy pamiętać, że bramkarz jest jednym z najlepiej opłacanych zawodników w kadrze.







