FC Barcelona zbliża się do letniego okienka transferowego, mając na celu przede wszystkim wzmocnienie środka ataku. Chociaż pozycja „9” była priorytetem od miesięcy, odejście Roberta Lewandowskiego dodatkowo skłoniło dyrektora sportowego, Deco, do poszukiwania następcy. Spekulacje na temat potencjalnych transferów Barcelony, z Juliánem Álvarezem i João Pedro jako najmocniejszymi kandydatami, już się rozpoczęły.
Innym napastnikiem łączonym z katalońskim klubem w ostatnich tygodniach jest Harry Kane. Anglik zakończył fenomenalny sezon w Bayernie Monachium (61 bramek) i w wieku 32 lat prezentuje bardzo podobny profil do Lewandowskiego: sprawdzony weteran, który zapewniłby natychmiastowe rezultaty i zająłby pozycję na około pięć lat. Jednak na Allianz Arena nie chcą mieć nic słyszeć na temat Barcelony. I honorowy prezydent, Uli Hoeness, dał to jasno do zrozumienia.
„Harry Kane to najlepszy transfer, jakiego kiedykolwiek dokonaliśmy. Bayern Monachium to klub, który kupuje, a nie sprzedaje. Czy zostanie? Tak, a Barcelona i tak nie ma na to pieniędzy”, oświadczył były niemiecki piłkarz po zwycięstwie monachijskiego klubu w Pucharze Niemiec dzięki hat-trickowi Anglika. Kane, wyceniany na 65 milionów euro według specjalistycznego portalu Transfermarkt, ma kontrakt do 30 czerwca 2027 roku, czyli do końca przyszłego sezonu.
W strefie mieszanej sam zawodnik wydawał się bardzo spokojny o swoją przyszłość: „Nie czas teraz o tym mówić, ale nie ma paniki. Chcieliśmy rozmawiać do końca sezonu, a przed nami jeszcze Mistrzostwa Świata. Ale wszyscy wiedzą, jak bardzo dobrze się tu bawię. Sytuacja jest spokojna”.
José Mourinho oglądał na żywo finał Pucharu Niemiec pomiędzy Bayernem a Stuttgartem i podsycił plotki o możliwym zainteresowaniu Realu Madryt Michaelem Olise. Uli Hoeness również wyraził się bardzo stanowczo: „Mam nadzieję, że go nie zobaczę. Może mieć oko na Olise, ale go nie dostanie”.
Bayern Monachium miał świetny sezon i nie chce stracić żadnego ze swoich kluczowych zawodników tego lata. W połowie kwietnia dyrektor sportowy bawarskiego klubu, Max Eberl, zaprzeczył jakiejkolwiek możliwości odejścia Olise. W oświadczeniach przytoczonych przez Sky Sports był jednoznaczny: „Olise do Realu Madryt? Nie, po prostu nie… Nie ma takiej możliwości. Mamy długoterminowy projekt, a Michael czuje się tu bardzo komfortowo”.







