Bernardo Silva zawsze był celem transferowym FC Barcelony. Reprezentant Portugalii cieszy się dużym uznaniem prezydenta, Joana Laporty, i dyrektora sportowego klubu. Jego transfer był poważnie rozważany trzy lata temu, gdy trenerem Blaugrany był Xavi Hernández. Ostatecznie Bernardo Silva przedłużył kontrakt z Manchesterem City na trzy sezony.
Trzy lata później sytuacja się zmieniła. W wieku 31 lat portugalski piłkarz zdecydował się opuścić Premier League w poszukiwaniu nowej przygody. Jest wolnym graczem i szuka drużyny z jednym jasnym priorytetem. To, czego nie udało mu się osiągnąć lata temu, ma nadzieję osiągnąć teraz: grę dla Barcelony. Portugalczyk jest zauroczony klubem i miastem, a część jego rodziny mieszka w Katalonii. Z tych wszystkich powodów Jorge Mendes, jego agent,który ma świetne relacje z Laportą, zaoferował piłkarza Barcelonie.
Blaugrana poważnie rozważa możliwość, aby Bernardo Silva grał w jej barwach. W Barcelonie uważa się, że portugalski zawodnik jest w doskonałej formie, co pokazał w tym sezonie w Manchesterze City, gdzie był kluczowym zawodnikiem Pepa Guardioli. Uważa się również, że jego przybycie będzie ważne dla szatni ze względu na jego przywództwo i że będzie bardzo wszechstronnym zawodnikiem, mogącym grać na kilku pozycjach. Mógłby grać w pomocy, ale także na prawym skrzydle, dając odpocząć Lamine Yamalowi.
Kontakty między dyrekcją sportową Barcelony a Mendesem trwają od jakiegoś czasu, ale w ostatnich godzinach znacznie się rozwinęły. Obie strony jasno stwierdziły, że pensja zawodnika nie będzie stanowiła problemu. Przybywa na zasadzie wolnego transferu i chociaż jego wynagrodzenie w Manchesterze City było wysokie, dla katalońskiego klubu jest ono do udźwignięcia. Zawodnik, który jest zdeterminowany, aby grać w La Lidze, jest nawet gotowy do podjęcia wysiłku, jeśli zajdzie taka potrzeba. Co więcej, jeden z problemów, który mógł utrudnić transfer, został rozwiązany. Hansi Flick wahał się przed sprowadzeniem Portugalczyka ze względu na jego wiek (31 lat) i fakt, że ma już w składzie wielu ofensywnych zawodników. W ostatnich dniach zdał sobie sprawę, że jest on niezbędnym zawodnikiem, a kontuzje w ataku są częste, więc potrzebuje głębi składu.
Bernardo Silva czeka na Barcelonę, choć ma również inną ofertę z La Ligi. Pochodzi ona od Atlético Madryt, klubu, z którym Barça będzie negocjować tego lata w sprawie Juliána Álvareza. To szczegół, o którym warto pamiętać. Warto również zauważyć, że przybycie Bernardo Silvy całkowicie wykluczałoby pozostanie Rashforda, który w tym sezonie grał na Spotify Camp Nou w ramach wypożyczenia z Manchesteru United. Po przybyciu Portugalczyka i potwierdzonym transferze Anthony'ego Gordona, w składzie nie byłoby miejsca dla angielskiego skrzydłowego.







