Marcus Rashford nadal koncentruje się na swojej przyszłości w Barcelonie. Priorytetem napastnika Manchesteru United jest pozostanie w klubie. W rzeczywistości nadal trzyma się tego, co powiedział mu Hansi Flick, który stwierdził, że zależy mu na jego pozostaniu, ponieważ jest zadowolony z jego występów. Trener jednak ostrzegł go również, że zależy to od kwestii finansowych. Klauzula odstępnego wynosi 30 milionów euro, a Marcus podpisałby kontrakt na trzy lata.
W każdym razie Rashford chce wykorzystać wszystkie możliwości pozostania w Barcelonie. Z kontraktem z Manchesterem United do 2028 roku, reprezentant Anglii nie chce wracać do klubu, lecz kontynuować grę dla Barcelony. Czuł się bardzo komfortowo w szatni Blaugrany i pracując pod wodzą Flicka, i nie chce zaburzyć swojego dobrego momentu.
Według jego otoczenia, transfer Anthony'ego Gordona nie ma wpływu na Rashforda, mimo że może on grać na swojej pozycji, ponieważ wiedział już, że Barça chce pozyskać napastnika Newcastle, który jest również jego kolegą z reprezentacji Anglii.
Barça oficjalnie nie powiedziała mu, że na niego nie liczy, więc nie traci nadziei. Dlatego też nie rozważa ofert z innych klubów, które otrzymał po dobrym sezonie. W Barcelonie mógłby nawet zagrać na pozycji Lamine Yamala, gdyby Roony Bardghji ostatecznie odszedł. Rashford jest zafascynowany wygraniem Ligi Mistrzów z Barceloną i dlatego mimo wszystko priorytetem jest dla niego pozostanie w Blaugranie.







