Marcus Rashford był jedną z kluczowych postaci w pierwszym meczu Mistrzostw Świata Anglii. Zawodnik Barcelony początkowo stracił miejsce w wyjściowym składzie na rzecz Anthony'ego Gordona, ale po raz kolejny pokazał skuteczność w wykończeniu akcji, strzelając gola, który przypieczętował zwycięstwo Anglii nad Chorwacją. Rashford znów udowodnił, że jest ofensywnym zawodnikiem, który potrafi odmienić losy meczu, a Manchester United wierzy, że jego wartość wzrośnie po Mistrzostwach Świata, dlatego z niecierpliwością oczekuje potencjalnego transferu tego lata. Mimo to zawodnik jasno daje do zrozumienia, że jedyną opcją, jaką rozważy, jest Barcelona. Nie stracił nadziei na pozostanie w katalońskim klubie pomimo przybycia Gordona.
Rashford zakończył sezon z obietnicą Hansiego Flicka, że zrobią wszystko, co możliwe, aby zatrzymać go w kadrze na przyszłość. Choć nic nie było pewne, sztab szkoleniowy jest zadowolony z występów Anglika, mimo że jego forma spadła po styczniu. Dobrze się zaaklimatyzował, a co najważniejsze, zaakceptował swoją rolę w drużynie i był decydującym zawodnikiem, gdy wchodził na boisko. Głównym problemem, z którym Barça zawsze się borykała, był całkowity koszt operacji, wliczając w to opłatę transferową i pensję zawodnika. Kataloński klub zdecydował się nie skorzystać z opcji zakupu za 30 milionów euro, mimo że Rashford był gotów na znaczną obniżkę wynagrodzenia.
Sytuacja jest całkowicie otwarta i każdy dokłada swoją cegiełkę, pamiętając, że okienko transferowe będzie długie ze względu na Mistrzostwa Świata. United nie chce go w swoim składzie i jasno to zadeklarowało, rozważając jedynie oferty transferowe, ale to stanowisko jest tymczasowe. Zobaczymy, co wydarzy się pod koniec lipca lub w sierpniu, kiedy skończy się czas, ponieważ wtedy ich postawa może się zmienić. Ważna jest determinacja zawodnika, by grać dla Barçy. Rashford może całkowicie zablokować jego odejście i stworzyć krytyczną sytuację, która mogłaby przynieść korzyści katalońskiemu klubowi.
Piłkarz jest w pełni świadomy ryzyka, jakie może podjąć, ale na razie zamierza poczekać, wierząc w swoje szanse w Barcelonie. Tylko jedno mogłoby skłonić go do zmiany planów: gdyby Unai Emery ściągnął go z powrotem do Aston Villi, a kwoty byłyby korzystne dla wszystkich stron. Rashford jest również bardzo wdzięczny za sześć miesięcy spędzonych na wypożyczeniu w Birmingham i to jedne z niewielu drzwi, których w tej chwili nie zamknąłby. W obecnej sytuacji operacja ta nie doszła do skutku, ponieważ Aston Villa również nie chce płacić za transfer.
W Barcelonie wiadomo, że Rashford jest bardzo dobrym piłkarzem, ale teraz priorytety są inne. Nie jest wykluczony, jednak wszystko rozstrzygnie się na podstawie nadchodzących ruchów na rynku transferowym, które pokażą, czy Barcelonie uda się pozyskać środkowego napastnika najwyższej klasy i czy dojdzie do koniecznych odejść i sprzedaży. Warto zauważyć, że Bardghji również może odejść, co może sprawić, że klubowi zabraknie skrzydłowych.







