Wszystko wskazuje na to, że zarówno Deco, jak i Flick postawią na swoim, a Joao Cancelo znajdzie się w kadrze Barcelony na przyszły sezon. Nieugięte stanowisko zawodnika, wpływ Jorge Mendesa i dobre relacje między katalońskim klubem a Al-Hilal powinny doprowadzić do porozumienia, które pozwoli portugalskiemu piłkarzowi rozwiązać pozostały rok kontraktu i wrócić na Camp Nou jako wolny gracz.
Obszar sportowy Barcelony jest tym zachwycony, ale operacja i tak ma swoją cenę. Al-Hilal nie otrzyma około 10 milionów euro, których mógłby zażądać za transfer Cancelo, choć nie odda też portugalskiego obrońcy za darmo. Według doniesień opublikowanych na 365Scores, źródła w saudyjskim klubie potwierdziły, że zarówno Al-Hilal, jak i FC Barcelona rozważają zawarcie porozumienia w sprawie rekompensaty, aby sfinalizować transakcję.
Potencjalny transfer Cancelo do Barcelony miał się opóźnić bardziej niż oczekiwano, ponieważ Richard Hughes ma w najbliższych dniach objąć stanowisko dyrektora sportowego Al-Hilal. Jego przybycie powinno przyspieszyć sprawę transferów, która od tygodni stoi w miejscu.
W oczekiwaniu na dyrektora sportowego, jak podaje strona internetowa, Al-Hilal poprosiło Barcelonę o zbadanie kilku zawodników, którzy mogliby spełnić potrzeby zespołu planującego gruntowną przebudowę składu.
To nie pierwszy raz, kiedy Al-Hilal zwróciło się do Barcelony z pytaniem o jednego z jej piłkarzy. Na przykład, od zeszłego sezonu dwóch zawodników z pierwszej drużyny Flicka było regularnie łączonych z transferem do saudyjskiego klubu: Raphinha i Marc Casadó.
Żaden z zawodników nie wyraził zainteresowania pieniędzmi ani projektem sportowym w Arabii Saudyjskiej, ale zainteresowanie Al-Hilal pozostaje aktualne.
Najważniejsze jest to, że Barça zostanie wzmocniona przyjściem Cancelo. Flick ma teraz wszechstronnego zawodnika, który tak dobrze spisywał się w końcówce sezonu. Jest on prawdziwą gwarancją rozwiązania licznych problemów, z którymi zespół borykał się na obu stronach obrony przez cały sezon.







