Darwin Núñez we worek przybył na obóz treningowy Al-Hilal w Austrii. Pozostały mu dwa lata kontraktu z saudyjskim klubem, ale obie strony zgadzają się znaleźć rozwiązanie dla urugwajskiego napastnika, który ma problemy z adaptacją do saudyjskiej piłki nożnej. Núñez zwrócił się o pomoc do Jorge Mendesa, aby spróbować znaleźć rozwiązanie, choć odejście będzie skomplikowane z punktu widzenia podatkowego, chyba że zawodnik zgodzi się zrezygnować ze znacznej sumy pieniędzy. Al-Hilal nie chce zerwać kontraktu, zainwestowało w niego 55 milionów euro zeszłego lata i rozważa różne scenariusze dot. jego odejścia. Został Zaoferowany Barcelonie, ale jak dotąd nie doszło do żadnych ruchów, choć rynek transferowy zaczyna przynosić pierwsze efekty w postaci oferty.
Według The Athletic, Atlanta United z MLS skontaktowała się już z Al-Hilal w celu negocjacji umowy, która mogłaby obejmować wypożyczenie z opcją wykupu urugwajskiego napastnika. Amerykański klub nie ma w miejsca dla zagranicznych zawodników, ale jest bliski rozstania ze swoją gwiazdą, Emmanuelem Latte, który przybył dwa lata temu z Middlesbrough. Latte nie znalazł się w kadrze na ostatni mecz, a Atlanta ma wystarczające środki finansowe, aby sfinalizować tak dużą transakcję.
Rozmowy postępują, ale Darwin Núñez woli poczekać, ponieważ jego celem jest kontynuacja gry na najwyższym poziomie w Europie. Możliwość dołączenia do Barcelony zawsze go pociągała, choć wie, że obecnie nie jest priorytetem dla katalońskiego klubu, a ponadto negocjacje w sprawie jego wynagrodzenia byłyby niezwykle skomplikowane. Darwin od kilku lat notuje niestabilne występy, ale zawsze był wysoko cenionym zawodnikiem w obszarze sportowym Barcelony.
Pewne jest, że Barça ciężko pracuje nad alternatywami w zależności od tego, co wydarzy się z Juliánem Álvarezem. W klubie panuje przekonanie, że wkrótce nastąpi ruch zawodnika w celi odejścia z Atlético Madryt, który może okazać się bardzo opłacalny, ale nie ma pewności, czy uda się sfinalizować transakcję na rozsądnych warunkach finansowych. Niemniej jednak klub będzie kontynuował próby do końca lipca.
Deco ma już kilka opcji, które mogłyby zrekompensować brak transferu Juliána, a Flick chce mieć pewność do sierpnia. Chce pracować z niemal całym składem, więc decyzje będą musiały zostać podjęte. Wśród wielu innych propozycji znalazła się opcja Darwina i dopiero okaże się, jaką decyzję podejmie Barça.







