Wyjaśnienie przyszłości Marca Casadó jest kwestią kilku tygodni, choć pomocnik Barcelony nie spieszy się z podjęciem decyzji. Wychowanek Barcelony, który wie, że nie jest w planach Hansiego Flicka w przyszłym sezonie, rozpocznie nowy rozdział, co Barça ma nadzieję sfinalizować przed 30 czerwca.
Jak donosił Sport, w biura na Spotify Camp Nou niestrudzenie współpracują z Jorge Mendesem, aby znaleźć nowy klub dla numeru "17" przed końcem bieżącego roku finansowego. Sprzedaż Casadó, wraz z tą Ansu Fatiego, jest kluczowa dla zbilansowania budżetu i spełnienia wymogów Finansowego Fair Play 1 lipca.
W ostatnich godzinach Fabrizio Romano odniósł się do doniesień łączących pomocnika z transferem do Monaco. Dziennikarz potwierdził, że pomimo plotek krążących we Francji, nie ma porozumienia ani zaawansowanych negocjacji między Monaco a piłkarzem Barcelony. To ostudziło opcję potencjalnie łączącą go z Ansu Fatim, którego transfer wymaga jeszcze ustaleń kilku szczegółów.
Prawda jest taka, że przyszłość Casadó pozostaje całkowicie otwarta. Zawodnik chce spokojnie rozważyć wszystkie przedstawione opcje i priorytetowo potraktować miejsce, które zagwarantuje mu znaczącą rolę i stały czas gry w kluczowym momencie kariery. W wieku 22 lat uważa, że kolejny krok musi być znaczący, aby ugruntować swoją pozycję w elicie po kilku sezonach rozwoju w strukturach Barcelony.
Jorge Mendes kontynuuje więc działania na rynku europejskim. Jedną z możliwości rozważanych przez portugalskiego agenta było Atlético Madryt. Mendes wspomniał o Casadó podczas kilku rozmów z Mateu Alemanym, ale odpowiedź była negatywna. Na Metropolitano uważają, że pozycja pomocnika jest wystarczająco obsadzona po transferach dokonanych w ostatnich okienkach transferowych i obecnie nie rozważają inwestycji w tym obszarze.
Co więcej, Atlético Madryt nie chce łączyć umów ani włączać zawodników do potencjalnych przyszłych negocjacji dotyczących Juliána Álvareza, jednego z głównych celów dyrekcji sportowej Barcelony, aby wzmocnić swój atak.
W związku z wykluczeniem Atlético Madryt i brakiem porozumienia z Monaco, Mendes prowadzi rozmowy zarówno w Europie, jak i za granicą. Wśród nich możliwa pozostaje opcja Al-Hilal. Saudyjski klub dysponuje środkami finansowymi, aby sprostać żądaniom Barcelony, a zawodnik nie sprzeciwiłby się takiemu ruchowi, jeśli pomoże to klubowi w trudnym okresie finansowym.
Nie należy również pomijać Betisu. Klub z Sewilli wysoko ceni sobie profil Casadó, a jego nazwisko od dawna cieszy się uznaniem w Andaluzji. Zanim jednak klub rozważy transfer tej rangi, musi on wygenerować przychody i zwolnić miejsce w budżecie płacowym. Nadchodzące tygodnie będą kluczowe.







