Javi Guerra pozostaje jednym z pomocników, których Barça obserwuje od dłuższego czasu. Zainteresowanie katalońskiego klubu piłkarzem Valencii nie słabnie od dawna i chociaż nie jest on priorytetem dyrekcji sportowej, Deco spotkał się w poniedziałek w Barcelonie z jego agentem, Javim Garrido, i ojcem zawodnika.
Podczas tego nieformalnego spotkania, na którym omawiano również inne nazwiska, takie jak Kang-in Lee, pojawił się też temat sytuacji reprezentanta Hiszpanii. Deco wykorzystał obecność przedstawicieli zawodnika, aby zaktualizować informacje na temat jednego z najbardziej podziwianych przez dział sportowy piłkarzy. Wśród informacji, które Barça poznała, znajduje się klauzula odstępnego pomocnika Valencii.
Poza zainteresowaniem sportowym, Barça zna również warunki finansowe ewentualnego transferu. Według Cadena COPE, klauzula odstępnego Javiego Guerry w lipcu wynosi 40 milionów euro. Od sierpnia i do końca roku kwota ta wzrasta do 60 milionów euro.
Jest to niższa klauzula odstępnego niż ta, którą pomocnik miał przed przedłużeniem kontraktu z Valencią do 2029 roku. Umowa podpisana zeszłego lata zmodyfikowała kilka aspektów jego kontraktu, w tym klauzulę odstępnego, która wcześniej wynosiła 100 milionów euro.
Valencia podtrzymuje zdecydowane stanowisko w sprawie jego przyszłości. Prezydent Ron Gourlay poinformował wewnętrznie, że zawodnik nie jest na sprzedaż i wskazuje na klauzulę odstępnego jako jedyną możliwość odejścia. Klub z Mestalla uważa Javiego Guerrę za fundamentalny element projektu sportowego i jeden z filarów, wokół których będzie budowany zespół na przyszły sezon.
Sam zawodnik również niedawno wypowiedział się na temat swojej przyszłości w podobnym tonie. W wywiadzie dla Cadena COPE potwierdził zamiar pozostania w Valencii, gdzie ma ważny kontrakt i nadal jest jednym z najbardziej obiecujących zawodników kadry. W maju skończył 23 lata.
Mimo to jego nazwisko wciąż pojawia się na radarach kilku dużych klubów. W przypadku Barcelony zainteresowanie nim sięga daleko wstecz. Jak dowiedział się Sport, to nie pierwszy raz, kiedy Deco pyta o sytuację pomocnika Valencii. Dyrektor sportowy wyraził już zainteresowanie nim podczas spotkań z przedstawicielami zawodników i powtórzył to w tym tygodniu.
Aktualnie nie toczą się żadne otwarte negocjacje między oboma klubami, ani nie planuje się transferu w najbliższym czasie. Blaugrana nadal jednak gromadzi informacje na temat zawodnika, którego profil pasuje do jej planów sportowych i którego warunki finansowe są już znane, aby rozważyć przyszły transfer.
Nie jest to priorytetowa operacja dla Barcelony, której środek pola jest dobrze zabezpieczony. Doszło do tego, że po osiągnięciu wstępnego porozumienia z Bernardo Silvą, który po opuszczeniu Manchesteru City stał się wolnym graczem, klub zdecydował się nie kontynuować transferu, a portugalski piłkarz ostatecznie podpisał kontrakt z Realem Madryt.







