Hansi Flick zostawił Deco z odrobioną pracą domową na ostatnim spotkaniu Komisji Sportowej przed wyjazdem na wakacje. Niemiecki trener ustalił plany sezonu z dyrektorem sportowym, kładąc szczególny nacisk na potrzeby zespołu, mając na uwadze wyzwanie, jakim jest wygranie Ligi Mistrzów. Dwie z uzgodnionych decyzji zostały już wdrożone. Pierwszą było pozyskanie Anglika Anthony'ego Gordona, po tym jak Barcelona zapłaciła Newcastle 70 milionów euro, a drugą odejście Julio Tousa, który nie będzie już odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne pierwszego zespołu.
To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o liczne kwestie poruszone na ostatnim spotkaniu w tym sezonie. Jedną z nich była sytuacja Ronalda Araújo, zawodnika, który pod koniec ubiegłego roku przeszedł przez trudne doświadczenie i musiał zrobić sobie prawie dwumiesięczną przerwę z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym.
Przyszłość Araújo w FC Barcelonie jest obecnie niepewna. Flick uważa go za wartościowego zawodnika, oprócz roli pierwszego kapitana w szatni, ale wyraźnie stracił wpływ i pozycję w drużynie na boisku. Do tego stopnia, że niemiecki trener, jak wyjaśniono w programie Barça Reservat w Catalunya Ràdio i potwierdził AS, uważa go za piątego środkowego obrońcę w kadrze, za Pau Cubarsím, Gerardem Martínem, Erikiem Garcią i Andreasem Christensenem. W rzeczywistości, w kilku ostatnich meczach w tym sezonie grał na prawej obronie, co pokazuje, że obecnie będzie mu trudno występować na środku defensywy.
To niewątpliwie nietypowa sytuacja dla zawodnika o randze Araújo, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego stosunkowo wysokie wynagrodzenie, przekraczające dziesięć milionów euro brutto. W obliczu tej trudnej sytuacji klub liczy na wysłuchanie opinii reprezentanta Urugwaju, aby uzyskać jaśniejszy obraz sytuacji.
Ani klub, ani zawodnik nie są zainteresowani szukaniem odejścia, choć w pewnym momencie mówiło się o wielomilionowej ofercie Bayernu Monachium, sięgającej 80 milionów euro. Zresztą to były inne czasy, kiedy Araújo był niekwestionowanym liderem defensywy. Teraz Pau Cubarsí idealnie przejął tę rolę.
Co więcej, nadmiar środkowych obrońców może stać się nie do opanowania dla Araújo, jeśli ostatecznie dojdzie do kolejnego wzmocnienia w defensywie, na przykład pojawienia się młodego Álvara Cortésa, który dołączy do pierwszej drużyny z zamiarem pozostania w niej na stałe.
Na razie wszystko pozostanie w zawieszeniu do czasu po Mistrzostwach Świata, gdzie, nawiasem mówiąc, Urugwajczyk nie zadebiutuje jeszcze z powodu kontuzji mięśnia płaszczkowatego, która zmusiła go do odbycia błyskawicznej podróży, aby przejść intensywną terapię u specjalisty w Madrycie. Po Mistrzostwach Świata będziemy musieli poczekać i zobaczyć, jakie będą kolejne kroki i czy Araújo i klub zdecydują się na rozstanie. Ostateczna decyzja zawsze będzie należała do zawodnika.







