Marc Bernal myśli wyłącznie o Barcelonie. Absolutna lojalność wobec Barçy na rynku transferowym, na którym czołowe drużyny, zwłaszcza z Premier League, próbowały go przekonać do odejścia. Odpowiedź zawsze była ta sama: 100% Barça.
Dzięki jego występom w ostatnim sezonie, w którym po wyleczeniu kontuzji kolana stopniowo wracał do formy, kilka klubów zachwyciło się jego postępami. Barça zawsze uważała go za ważny element przyszłości i ani przez chwilę nie rozważała jego odejścia. Z klauzulą wykupu wynoszącą 500 milionów euro i kontraktem do 2029 roku, na Spotify Camp Nou uznaje się go za nie na sprzedaż.
Różne europejskie drużyny pytały o jego sytuację kontraktową, niektóre z większą natarczywością. Jako jedna z pierwszych pojawiła się Roma, pojawiły się również informacje o zainteresowaniu ze strony Al-Nassr. Miało to miejsce w ciągu ostatniego roku. Podczas ostatniego okienka transferowego Chelsea, United i Arsenal ponownie zbierały informacje, ale nic z tego nie wyszło. Marc Bernal nie opuści swojego klubu.
Po kontuzji odniesionej na Vallecas, w trzecim meczu La Ligi w sezonie 2024/2025, Barça postanowiła zabezpieczyć go kontraktowo. Uzgodniono długoterminowe przedłużenie umowy, co potwierdza zaangażowanie klubu w jego przyszłość. Świadczy to o tym, jak ważny jest on dla Barcelony. Z tych wszystkich powodów otrzymane oferty i sygnały zainteresowania nie zmieniły planów Bernala.







