FC Barcelona zaprosiła we wtorek w Muzeum Sztuki Współczesnej w Barcelonie (MACBA) media, aby zaprezentować nowe stroje, które w przyszłym sezonie będą nosić wszystkie profesjonalne drużyny. Towarzyszyła temu ogłoszeniu spektakularna kampania z udziałem wszystkich czołowych zawodników, ze szczególnym uwzględnieniem męskiej drużyny.
Lamine Yamal jest bez wątpienia gwiazdą kampanii, ale pojawiają się w niej również tacy zawodnicy jak Frenkie de Jong, Raphinha, Pedri, Gavi, Olmo, Jules Koundé i Balde.
Nieobecność Ronalda Araújo w reklamie stroju na przyszły sezon jest jednak zaskakująca. Po pierwsze, jest kapitanem pierwszej drużyny – pozostali trzej (Frenkie, Raphinha i Pedri) są w niej obecni – a po drugie, jest ambasadorem Nike, sponsora.
Nie ma wątpliwości, że choć nieobecność Juliana Álvareza z Atlético Madryt w kampanii nowej koszulki wzbudziła zdziwienie, wielu było równie zaskoczonych pominięciem Urugwajczyka w kampanii Barcelony.
Pomimo konsekwentnego sprzeciwu Araújo wobec odejścia, wydaje się jasne, że jego rola w drużynie jest praktycznie symboliczna, a w szatni odgrywa on ważniejszą rolę niż na boisku. Ta sytuacja może skłonić go do ponownego rozważenia swojej przyszłości, pomimo niedawnego przedłużenia kontraktu do 2031 roku.
Z drugiej strony, obecność w reklamie takich zawodników jak Raphinha, Jules Koundé i Alejandro Balde, których nazwiska wymieniano jako potencjalne odejścia tego lata, publicznie sugeruje, że cała trójka pozostanie w klubie.
W kampanii pojawiają się również inne znane postacie ze świata sportu, takie jak trzykrotna zdobywczyni Złotej Piłki, Aitana Bonmatí.







