Andreas Christensen może być kolejnym „nabytkiem” Barcelony w sezonie 2026/27. Po rozegraniu zaledwie sześciu meczów w sezonie 2024/25 i 18 w 2025/26 z powodu kontuzji (ścięgna Achillesa lewej nogi i częściowego zerwania więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie), duński środkowy obrońca chce odwdzięczyć się za zaufanie, jakim obdarzył go klub, na czele z prezydentem Joanem Laportą i Hansim Flickiem, który przedłużył jego kontrakt o dwa lata.
Niemiecki trener wierzy w solidność i doświadczenie obrońcy, a także uważa, że w razie potrzeby może grać jako pomocnik. Christensen, który zdobył trzy tytuły mistrzowskie w ciągu czterech sezonów z Barceloną od czasu dołączenia do klubu na zasadzie wolnego transferu z Chelsea w 2022 roku, od dwóch tygodni pracuje z takim samym celem. „Mam nadzieję, że uda mi się rozegrać sezon bez kontuzji. Mam nadzieję, że będę dostępny przez cały sezon. Bardzo wierzę w swoje umiejętności. Moim celem jest być w formie; do tego się przygotowywałem. Jestem bardzo wdzięczny za przedłużenie kontraktu i tę nową szansę”, powiedział mediom po drugim treningu na obozie przygotowawczym drużyny w Anglii.
Odnosząc się do możliwości dołączenia do drużyny nowego środkowego obrońcy, zwłaszcza jeśli Ronald Araujo odejdzie przed zamknięciem okienka transferowego, Christensen zdystansował się od tematu: „To nie pytanie do mnie. Wierzę w swoje umiejętności i mam nadzieję pokazać się z jak najlepszej strony”.
Obrońca uważa, że wciąż ma potencjał do rozwoju w Barcelonie, drużynie, która stanowi trzon hiszpańskiej kadry i aspiruje do zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach. „To młody zespół, w którym mogę rozwijać swoją grę. Młodzi zawodnicy przychodzą już znając podstawy i pokazując swoje atuty. Grają w najlepszym klubie świata, a rywalizacja jest dobra”, powiedział, przemawiając jako autorytet wśród weteranów. „Są młodzi, ale doświadczeni; sześciu z nich grało w finale Mistrzostw Świata. Jest równowaga”.
A mówiąc o celu na swój piąty sezon w Barcelonie, Christensen podziela powszechną opinię szatni. „Celem jest zdobycie jak największej liczby tytułów i oczywiście walka o Ligę Mistrzów”, podkreślił Duńczyk, który był mistrzem Europy z Chelsea w 2021 roku pod wodzą Thomasa Tuchela i wszedł na boisko za Thiago Silvę w 38. minucie finału z Manchesterem City Pepa Guardioli.
W barwach Barcelony Christensen rozegrał 98 meczów i strzelił pięć goli. W swoim pierwszym sezonie rozegrał 32 spotkania i był kluczem do zwycięstwa w La Lidze pod wodzą Xaviego Hernándeza, kiedy drużyna straciła zaledwie 20 bramek w 38 meczach. W kolejnym sezonie zaliczył 42 występy, a u Flicka w ciągu dwóch lat 24. Dlatego chce dać coś ekstra, aby podziękować Niemcowi za jego pełne wsparcie.







