Agenci Marca Bernala przybyli dzisiaj do obiektów FC Barcelony na spotkanie z Deco, aby bezpośrednio omówić sytuację pomocnika.
Spotkanie, o którym po raz pierwszy poinformowało wczoraj ESPN, odbywa się w kluczowym momencie, biorąc pod uwagę aktywność Barcelony na rynku transferowym. Jednym z tematów do dyskusji jest prawdopodobne pozyskanie Rodriego Hernándeza. Klub chce uspokoić przedstawicieli Bernala i jasno dać do zrozumienia, że potencjalne przybycie zawodnika Manchesteru City nie zmienia planów dotyczących wychowanka.
Zaufanie do Bernala pozostaje absolutne. Barça uważa pomocnika za kluczowego zawodnika zarówno teraz, jak i przede wszystkim w przyszłości. Władze klubu uważają, że ma jeszcze duże możliwości rozwoju i nie przewidują, aby przybycie kolejnego pomocnika zahamowało jego progres.
Spotkanie było również poświęcone omówieniu kwestii podwyżki pensji Bernala, która jest nierozstrzygnięta od czasu jego ostatniego przedłużenia kontraktu. Zawodnik przedłużył umowę we wrześniu 2025 roku do 30 czerwca 2029 roku, z klauzulą odstępnego w wysokości 500 milionów euro.
Wówczas władze klubu zobowiązały się do przeglądu jego pensji, gdy tylko Bernal zadomowi się w pierwszym zespole. Barça wierzy, że ten moment nadszedł i chce dotrzymać zobowiązania wobec zawodnika. Jego występy i rozwój przekonały klub, który zamierza dostosować jego pensję do jego nowej pozycji w drużynie.
Sam zawodnik jest również pewien swojej przyszłości. Bernal chce pozostać w Barcelonie i kontynuować rozwój w klubie, w którym jest od dzieciństwa. Jego postępy wzbudziły zainteresowanie klubów Premier League, Bundesligi i Serie A, choć jego priorytetem pozostaje odniesienie sukcesu w Barcelonie.
Potencjalne przybycie Rodriego nie zmienia zatem planu. W Barcelonie wierzą nawet, że dzielenie treningów i pozycji z zawodnikiem jego kalibru mogłoby pomóc Bernalowi w rozwoju. Przesłanie, jakie klub chce dziś przekazać jego agentom, jest jasne: stawiają na wychowanka i będzie to szło w parze z podwyżką pensji.








