Fermín López, który zadebiutował w presezonie po wyleczeniu złamania piątej kości śródstopia, które uniemożliwiło mu udział w mistrzostwach świata, pojawił się na konferencji prasowej po turnieju, gdzie wypowiedział się na temat odejścia Araujo do Liverpoolu. „Przyszedł się pożegnać. Szkoda, bo jest kapitanem i mam z nim dobre relacje. Podjął tę decyzję, aby dalej się rozwijać i mam nadzieję, że wróci w przyszłym sezonie”, powiedział ofensywny pomocnik.
Pochodzący z Huelvy zawodnik wywalczył decydujący rzut karny w pierwszym meczu przeciwko Nottingham Forest, natomiast Flick zdecydował się dać mu odpocząć w drugim spotkaniu z Udinese. Fermín przyznał, że nie jest jeszcze w 100% formy. „Dobrze. Muszę jeszcze nabrać rytmu, ale czułem się dobrze. Bardzo chciałem zagrać. To było bardzo ciężkie lato, ale już czuję się dobrze i nie mogę się doczekać tego sezonu”, wyjaśnił piłkarz z Andaluzji, który nie chciał wypowiadać się na temat ewentualnego odejścia swojego kolegi z drużyny, Ferrana Torresa: „Nie chcę się w to zagłębiać, bo nie mam niezbędnych informacji. To dobry kolega i przyjaciel; mam nadzieję, że podejmie decyzję najlepszą dla siebie”.
Fermín nie chciał też wypowiadać się na temat przybycia Rodriego, który zdecydował się grać w FC Barcelonie po tym, jak został MVP mistrzostw świata. „To samo (co w przypadku Ferrana) – nie mam wszystkich informacji. Rodri to świetny piłkarz, ale nie jest w klubie. Cokolwiek zdecydują Deco i dyrekcja sportowa, będzie w porządku, a jeśli ma się to wydarzyć, to się wydarzy”, podsumował piłkarz z Huelvy.
Marc Bernal również wystąpił przed mediami po turnieju w Udine, w którym FC Barcelona wygrała z Nottingham Forest (0:1) i przegrała z Udinese (1:0). Pomocnik z Bergi przeanalizował oba spotkania, w których brali udział zawodnicy z drużyny rezerwowej i młodzieżowej. „Jest nas wielu z La Masii, bo wielu graczy brało udział w mistrzostwach świata, ale dobrze się skupiamy, aby osiągnąć zamierzone cele”, wyjaśnił 19-letni piłkarz.
Bernal ponownie znalazł się w wyjściowym składzie, podobnie jak w pierwszym meczu towarzyskim przeciwko Birmingham City. Wtedy rozegrał 62 minuty, natomiast w tę sobotę spędził na boisku 73 minuty, zanim został zmieniony przez Tommy'ego Marquésa. „Wszyscy mnie zaskoczyli, nawet ci, którzy nie przyjechali do Udine. Najbardziej zapadli mi w pamięć Iker Rodríguez, bramkarz, który jeszcze nie zadebiutował, oraz Ebrima”, przyznał Bernal.
19-latek ma szansę odegrać bardzo ważną rolę w związku z kontuzją Frenkiego de Jonga i zbliżającym się odejściem Casadó, o czym wspomniał po meczach. „Mówi się wiele rzeczy, niektóre są prawdą, a inne nie. Życzę powodzenia tym, którzy odchodzą, i tym, którzy przychodzą”, zaznaczył Bernal nie bojąc się konkurencji, która mogłaby wzrosnąć, jeśli dojdzie do transferu Rodriego: „Moim zamiarem jest być gotowym, gdy nadejdzie moja szansa”.








