To już oficjalne. Ferran Torres opuszcza FC Barcelonę i zostaje nowym piłkarzem Paris Saint-Germain. Katalończycy nie ujawnili kwoty transferu, ale według mediów oba kluby osiągnęły porozumienie w wysokości 48,5 miliona euro.
W swoim oświadczeniu Barça wyraziła również wdzięczność zawodnikowi za jego poświęcenie przez cztery i pół sezonu, podczas którego grał w koszulce Barçy, i życzyła mu powodzenia na nowym etapie kariery zawodowej.
PSG z kolei również ogłosiło transfer w swoich mediach społecznościowych, informując, że napastnik podpisał kontrakt do 2031 roku i będzie grał z numerem "9" na koszulce. Ferran wyraził radość z nowej przygody: „Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę rozpocząć nową przygodę w tak ambitnym klubie jak Paris Saint-Germain. Chcę podziękować prezesowi Nasserowi Al-Khelaïfiemu, Luisowi Camposowi i trenerowi Luisowi Enrique za danie mi możliwości dołączenia do tej drużyny, której, mam nadzieję, pomogę zdobyć jak najwięcej trofeów”.
Transfer stanowi jedno z największych odejść Barcelony w tym okienku transferowym. Ferran miał kontrakt z katalońskim klubem do czerwca 2027 roku, a biorąc pod uwagę brak porozumienia w sprawie przedłużenia jego pobytu, klub postanowił skorzystać z okazji i sfinalizować transfer, który przyniesie mu znaczną sumę i zwolni miejsce w budżecie płacowym.
Reprezentant Hiszpanii rozpoczyna w ten sposób nową przygodę w Paryżu, gdzie ponownie spotka się z Luisem Enrique, jednym z głównych powodów, dla których zdecydował się na transfer do mistrzów Francji.
Trener z Asturii odegrał kluczową rolę w transferze. Luis Enrique skontaktował się bezpośrednio z Ferranem, aby wyjaśnić mu projekt, który czeka go w Paryżu, i rolę, jaką będzie odgrywał w nowym PSG.
Odejście kilku ofensywnych zawodników otworzyło przestrzeń w paryskiej linii ataku, a trener wierzy, że Ferran może odegrać w niej znaczącą rolę. Relacja między nimi, nawiązana podczas jego pracy jako selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, okazała się decydująca.
Ale inne nazwisko również odegrało kluczową rolę w negocjacjach.
Fabián Ruiz był jedną z kluczowych postaci stojących za transferem. Pomocnik i Ferran utrzymują bliskie relacje od czasów gry w reprezentacji Hiszpanii, a piłkarz PSG kontaktował się ze swoim rodakiem w ostatnich tygodniach.
Fabián wyjaśnił mu, jak wygląda codzienne życie w Paryżu, jak wygląda szatnia i jakie możliwości będzie miał w zespole Luisa Enrique. Jego interwencja pomogła rozwiać wątpliwości napastnika i ostatecznie przybliżyła go do francuskiego klubu.
Ponowne spotkanie z nimi miało duży wpływ na decyzję Ferrana, który postrzega Paryż jako idealne miejsce do odzyskania pozycji.
Odejście Ferrana ma również pozytywny wpływ na FC Barcelonę z ekonomicznego punktu widzenia. Kataloński klub otrzymuje za napastnika prawie 50 milionów euro.
Co więcej, umowa uwalnia wynagrodzenie zawodnika i daje pewną swobodę w ramach zasady 1:1, co jest szczególnie istotne w tej końcowej fazie okienka transferowego.
Barça unika w ten sposób wejścia Ferrana w ostatni rok kontraktu bez uzgodnionego przedłużenia i otrzymuje znaczną sumę za zawodnika, który przybył z Manchesteru City.
Dla Ferrana w Paryżu rozpoczyna się nowy rozdział. Dla Barçy oznacza to odejście, które przyniesie przychody, da miejsce w budżecie i zamknie operację przed ostatecznymi ruchami na rynku transferowym.









