Ferran Torres, 26-letni napastnik, który podpisał kontrakt z PSG tego lata po ponad czterech sezonach gry w FC Barcelonie, podzielił się szczegółami transferu podczas Dnia Mediów zorganizowanego przez paryski klub w czwartek na inaugurację sezonu.
„Kontakty z PSG rozpoczęły się jeszcze przed Mistrzostwami Świata. Zadzwonili do nas i rozmawialiśmy. Potem podjąłem już decyzję, ponieważ chciałem grać w takim klubie jak PSG. To krok naprzód w mojej karierze i jestem niesamowicie dumny, że dołączam do mistrzów Europy”, stwierdził, dając jasno do zrozumienia, że strzelenie zwycięskiego gola dla Hiszpanii w finale Mistrzostw Świata przeciwko Argentynie nie było głównym czynnikiem.
Podkreślił rolę Luisa Enrique i Luisa Camposa, trenera i dyrektora sportowego PSG, w zapewnieniu jego transferu: „Zawsze powtarzałem, że Luis Enrique był dla mnie jak ojciec, odkąd dołączyłem do reprezentacji Hiszpanii. Zawsze we mnie wierzył, a teraz uwierzył na tyle, by podpisać kontrakt z PSG. Zawsze dawał mi dużo pewności siebie i mam nadzieję, że odwdzięczę mu się za to w tym sezonie. Zarówno Luis Enrique, jak i Luis Campos byli bardzo ważnymi postaciami w mojej obecności tutaj. Jestem bardzo wdzięczny za zaufanie, jakim mnie obdarzyli. Teraz się zadomowiłem; jestem tu od dwóch tygodni i jedyną drogą jest ciągłe doskonalenie się. Nie mogę się doczekać, aż wygram trofea i mecze w tym niesamowitym klubie”.
PSG zmierzy się z Barceloną w fazie ligowej Ligi Mistrzów we wtorek, 20 października (godz. 21:00) na Parc des Princes w Paryżu: „Mecz z Barceloną będzie wyjątkowy. Byli moimi kolegami z drużyny przez cztery i pół roku. To będzie ekscytujące spotkanie dla mnie i drużyny. Mecze PSG z Barceloną zawsze są wyjątkowe. Postaramy się wygrać, ale zobaczymy. PSG jest obecnie najlepszą drużyną w Europie. Wygrali dwie ostatnie Ligi Mistrzów. To wywiera większą presję na naszych przeciwników. Musimy się poprawić. Postaramy się wygrać Ligę Mistrzów po raz trzeci z rzędu”.
Odnosząc się do swojej idealnej pozycji, powiedział: „Luis Enrique zawsze prosił mnie o to samo, tak jak wcześniej. Pozwalał mi grać na wszystkich trzech pozycjach ofensywnych, a możliwość gry na kilku pozycjach jest dobra dla drużyny i dla mnie. Luis Enrique po prostu dodał mi pewności siebie. Czuję się komfortowo jako "9"; gram tam od dwóch lat. Ale w moim pierwszym meczu z PSG Luis Enrique wystawił mnie na lewym skrzydle i strzeliłem dwa gole, więc zagram tam, gdzie mnie ustawi".









