Barça zdała przedostatni test przedsezonowy celująco. Blaugrana rozgromiła FC Basel 2-5 dzięki znakomitej grze nowych zawodników. To było ważne zwycięstwo, które pozwoliło jej kontynuować przygotowania do pierwszego meczu ligowego, ponieważ był to pierwszy mecz, w którym wszyscy zawodnicy byli dostępni.
Flick świętował zwycięstwo, choć podkreślił, że wciąż jest wiele do poprawienia: „To był dla nas dobry test; rywale zagrali dobrze. Nie graliśmy tak szybko, jak chcieliśmy, musimy się poprawić i mamy potencjał, ale jestem zadowolony z testu. Niełatwo jest wszystko ogarnąć, zwłaszcza że zawodnicy wrócili zaledwie pięć dni temu... Za tydzień mamy inauguracyjny mecz ligowy z Elche; kto zagra, kto wyjdzie w podstawowym składzie, mamy tylko pięć zmian... Niełatwo tym zarządzać”.
Teraz Barcelona zmierzy się z Al-Ahly w meczu o Puchar Gampera, ostatnim przedsezonowym spotkaniu: „Przeanalizujemy mecz; w środę gramy kolejny mecz, ale myślę, że najważniejsza jest intensywność i jakość naszych treningów, które idą bardzo dobrze. Musimy się poprawić i zobaczyć, na czym stoimy w kolejnych meczach. Cieszę się, że znów zagramy przed kibicami na Camp Nou. Jestem bardzo zadowolony z ich wsparcia i musimy ciężko pracować, aby wrócić do poziomu z zeszłego sezonu”, powiedział Niemiec.
Jednym z kluczowych zawodników był Adeyemi. Niemiec strzelił swojego pierwszego gola w barwach Barcelony, a na dodatek zaliczył asystę przy drugim trafieniu drużyny: „To spełnienie marzeń. Uczę się każdego dnia, robię postępy i fantastycznie jest tu być. To największy klub na świecie. Łatwo? Nie! Codziennie daję z siebie wszystko; jest ciężko, trudniej niż się spodziewałem. Zespół jest zawsze gotowy; są w nim dobrzy zawodnicy. Wszyscy możemy zagrać w meczu otwarcia ligi; jesteśmy w formie, a następny mecz (Gamper) będzie jeszcze lepszy”, powiedział po meczu do klubowych mikrofonów.
Innym zawodnikiem, który również miał niezapomniany wieczór, był Xavi Espart. Wychowanek Barcelony rozegrał znakomite minuty w pomocy i zaimponował swojemu trenerowi: „Jestem przyzwyczajony do gry w pomocy; grałem tam na Mistrzostwach Europy, a ci koledzy z drużyny bardzo mi to ułatwiają. Po Mistrzostwach Europy starałem się grać na 100% swoich możliwości; jestem szczęśliwy, ale w piłce nożnej chodzi o to, żeby dawać z siebie wszystko każdego dnia”, powiedział wychowanek.
Espart jest jednym z ostatnich zawodników akademii, którym udało się przebić do pierwszej drużyny. Chociaż wielu osiągnęło to w ostatnich latach, obrońca pozostaje opanowany: „Bardzo trudno jest tu dotrzeć, ale najtrudniej jest się utrzymać. Barça to najlepsza drużyna, a wymagania są niezwykle wysokie; nigdy nie można odpuścić. Zawodnicy z Mistrzostw Świata wrócili pełni zapału, a my wszyscy skupiamy się na meczu o Puchar Gampera i meczu z Elche w weekend. Czy widzę siebie w meczu otwarcia ligi? Mecz po meczu”.








