FC Barcelona kontynuuje aktywność na rynku transferowym, poszukując środkowego napastnika, który uzupełniłby skład na sezon 2026/27. Na nieco ponad tydzień przed zamknięciem okienka transferowego kataloński klub utrzymuje kilka otwartych opcji i wciąż rozważa nazwiska, które mogłyby pasować do planów Hansiego Flicka.
Pozycja napastnika stała się jednym z priorytetów Deco po odejściu Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa. Barça skupiła się głównie na znalezieniu pierwszorzędnego zawodnika na pozycji numer "9", a biorąc pod uwagę trudności w pozyskaniu Juliána Álvareza, w ostatnich dniach wachlarz kandydatów znacznie się poszerzył.
W tym scenariuszu pojawia się teraz Folarin Balogun, mierzący 178 cm wzrostu napastnik Monaco, który wzbudza też zainteresowanie kilku klubów Premier League. 25-letni Amerykanin ma za sobą znakomity sezon w Monaco, a jego nazwisko zyskuje na znaczeniu wśród rozważanych opcji wzmocnienia ataku Barcelony.
Według L'Équipe Barça wyraziła ostatnio zainteresowanie napastnikiem, dołączając do wyścigu, w którym uczestniczą również Tottenham i Aston Villa. Londyński klub od jakiegoś czasu monitoruje sytuację zawodnika, a Aston Villa może przyspieszyć starania, jeśli Ollie Watkins ostatecznie opuści klub na rzecz Al-Hilal.
Balogun zakończył ubiegły sezon jako jeden z najbardziej wyróżniających się piłkarzy Monaco, strzelając 19 bramek w 43 meczach we wszystkich rozgrywkach. Dzięki temu znalazł się w centrum uwagi tuż przed końcem okienka transferowego, a jego klub przygotowuje się do wysłuchania ofert za jednego ze swoich kluczowych zawodników, którego kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku.
Jego występy przeniosły się również na arenę międzynarodową. Balogun był jednym z kluczowych piłkarzy Stanów Zjednoczonych podczas ostatnich Mistrzostw Świata i zakończył turniej z trzema bramkami w czterech meczach, stając się najskuteczniejszym strzelcem drużyny. Zespół prowadzony przez Mauricio Pochettino dotarł do 1/8 finału, gdzie przegrał z Belgią 1:4. Napastnik znalazł się również w centrum kontrowersji z powodu decyzji, która pozwoliła mu zagrać w 1/8 finału pomimo zawieszenia po interwencji Donalda Trumpa, co wywołało falę krytyki.
Monaco zdaje sobie sprawę, że zainteresowanie Balogunem może wzrosnąć w ostatnich dniach okienka transferowego. Zawodnik ma kontrakt do czerwca 2028 roku, więc francuski klub nie ma obowiązku go sprzedać i liczy na wysoką kwotę za jego odejście.
Napastnik nie zagrał w ostatnim meczu Monaco z Górnikiem Zabrze w eliminacjach do Ligi Konferencji, choć oczekuje się, że wkrótce wróci do pracy z grupą. Monaco umieściło go zresztą na liście UEFA, co może wpłynąć na ewentualny transfer, jeśli któryś z zainteresowanych klubów przyspieszy negocjacje.
Bazwisko Baloguna dołączyło więc do listy napastników rozważanych przez Barcelonę. Kataloński klub będzie musiał w najbliższych dniach zdecydować, czy przekuć to zainteresowanie w konkretną operację, czy też nadal priorytetowo traktować inne alternatywy, aby znaleźć napastnika, który uzupełni skład.









