Hansi Flick uśmiechał się po meczu na stadionie Martíneza Valero w Elche. Nie mógł sobie wymarzyć lepszego początku sezonu ligowego. Barça rozpoczęła obronę tytułu od miażdżącego zwycięstwa 0-5 nad Elche, w meczu, w którym Blaugrana znalazła rozwiązania, mimo że grała bez prawdziwego środkowego napastnika. Raphinha i Fermín strzelili po dwa gole, a Adeyemi zanotował jedno trafienie, ale poza wynikiem, niemiecki trener przekazał kilka ważnych wiadomości na pomeczowej konferencji prasowej.
Flick skupił się na jednym z aspektów, który najbardziej go martwił przed meczem: „Martwiły mnie straty. Musieliśmy kontrolować posiadanie piłki, a ostatecznie czyste konto to fantastyczna sprawa, a pięć bramek to świetna sprawa”, wyjaśnił trener, chwaląc również podejście Elche. „Grają dobrą piłkę, są odważni, a my wykorzystaliśmy przestrzenie”.
Zdecydowane zwycięstwo ponownie otwiera debatę na temat potrzeby pozyskania prawdziwego numeru "9". Barça po raz kolejny udowodniła, że potrafi stwarzać zagrożenie dzięki mobilnej linii ataku, ale Flick nie wykluczył wzmocnienia tej pozycji. „Musimy porozmawiać z Deco i zrobić to, co najlepsze, a to nastąpi w przyszłym tygodniu”, zapewnił. Niemiec, w każdym razie, chciał najpierw cieszyć się meczem otwarcia: „Jesteśmy zadowoleni z fantastycznego początku, jaki zanotowaliśmy; to daje nam pewność siebie. Cieszę się ze zwycięstwa 5:0 i trzech punktów”.
Jednym z wyróżniających się zawodników tego wieczoru był Raphinha. Brazylijczyk strzelił dwa gole i po raz kolejny stanowił główne zagrożenie w ataku. Dla Flicka jego znaczenie wykracza daleko poza osiągnięcia strzeleckie. „Rafa to zawodnik, który dla mnie jest dobrym przykładem intensywności”, wyjaśnił. Trener szczególnie podkreślił jego umiejętność inicjowania pressingu drużyny: „Kiedy on to robi, reszta idzie w jego ślady. To kapitan. Jest kapitanem”.
Flick szczególnie pochwalił również Xaviego Esparta, jedną z niespodzianek wyjściowej jedenastki. Trener podkreślił jego wszechstronność i umiejętność gry na różnych pozycjach. „Może grać zarówno po prawej, jak i po lewej stronie. Wie, co ma robić i fantastycznie radzi sobie z piłką; ze wszystkim radzi sobie dobrze”, stwierdził.
Mecz jednak przyniósł pewne obawy: Gavi musiał zejść z boiska z powodu urazu prawego kolana. Flick wyjaśnił, że będą musieli poczekać na badania lekarskie, aby określić zakres urazu. „Musimy poczekać i zobaczyć, jak wygląda uraz prawego kolana. Ale wygląda na to, że czuje się lepiej. Sprawdzimy to”, ocenił.
Jego odpowiedź dotycząca Alejandro Balde była bardziej delikatna. Flick zaprzeczył, jakoby powiedział obrońcy, że musi odejść z Barcelony, choć przyznał, że rozmawiali rano i że na razie uważa, że najlepiej będzie, jeśli „zawodnik da sobie trochę czasu na refleksję”. „Nie powiedziałem mu, że musi odejść”, wyjaśnił. „Myślę, że to dla niego najlepsze, żeby się zastanowił, przemyślał, wyjaśnił pewne sprawy, a potem porozmawiamy. I obaj się zgodziliśmy”.
Raphinha strzelił dwie bramki i zrobił bardzo dobre wrażenie na stadionie Martíneza Valero. Po meczu został zapytany, czy w drużynie brakuje "9", i odmówił komentarza na temat potencjalnych wzmocnień.
„Zostawiam to Deco, prezydentowi i trenerowi. Zrobimy to, o co prosi nas trener, z wielką determinacją. Potrafimy dostosować się do każdej pozycji”, powiedział Raphinha, dając jasno do zrozumienia, że może być najbardziej wysuniętym zawodnikiem w ataku.
Raphinha, który zadedykował swojego pierwszego gola synowi gestem Spider-Mana, również przeanalizował mecz z Elche i wyraził zadowolenie z dobrej gry drużyny w oficjalnym meczu otwarcia sezonu.
„Myślę, że to, czy mecz będzie łatwy, czy trudny, zależy od nas. Jeśli rozpoczniemy mecz na najwyższym poziomie od pierwszej minuty, myślę, że będzie bardzo łatwo. Drużyna przeciwna nie ułatwiała nam zadania; to bardzo trudne boisko, a oni lubią mieć piłkę. Graliśmy bardzo dobrze od początku meczu i to nam ułatwiło zadanie”, powiedział Brazylijczyk.
Fermín López wyraził radość z możliwości pomocy drużynie po kontuzji stopy, która wykluczyła go z Mistrzostw Świata.
„Naprawdę nie mogłem się doczekać dobrego początku roku. To było dla mnie trudne lato. Zacząłem dobrze, szczerze mówiąc, muszę tylko wrócić do rytmu, jestem wyczerpany”, powiedział Fermín, który stwierdził również, że drużyna ma opcje na pozycji napastnika, po tym jak wyraził zaufanie do Deco i dyrekcji sportowej w kwestii ewentualnego pozyskania "9".
„Ufamy Deco i dyrekcji sportowej. Niezależnie od tego, co zdecydują, będzie to najlepsze dla drużyny. To prawda, że mamy wiele opcji w kadrze i myślę, że dzisiaj to pokazaliśmy. To nie są rzeczy, które zależą od nas i jestem pewien, że zrobią to, co najlepsze dla klubu”, podkreślił Fermín, dając jasno do zrozumienia: "Z moją stopą jest już wszystko w porządku” i przesyłając wsparcie Gaviemu, który czeka na informacje o stanie swojej kontuzji.
Ofensywny pomocnik podkreślił: „Zakończyliśmy mecz w bardzo dobrym nastroju i bardzo dobrze zakończyliśmy nasze akcje w drugiej połowie”.










