Manita na start rozgrywek
FC Barcelona wygrała 0-5 na wyjeździe z Elche w meczu drugiej kolejki La Ligi.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Erica Garcię, Christensena, Gerarda Martína, Xaviego Esparta, Bernala, Gaviego, Lamine Yamala, Fermína, Raphinhę oraz Adeyemiego. Elche od początku naciskało na Barcelonę, a tej trudno było poradzić sobie z intensywnością gospodarzy. Po dobrym podaniu Erica okazję miał Lamine, ale uderzył niecelnie. Niecały kwadrans po pierwszym gwizdku w polu karnym faulowany był Raphinha, który sam podszedł do jedenastki i zamienił ją na gola. Brazylijczyk zaskoczył cieszynką, która nawiązywała do Spider-Mana. Elche mogło szybko wyrównać po rzucie rożnym, ale uderzenie głową Affengrubera zablokował Joan Garcia. Barcelona odpowiedziała dośrodkowaniem Lamine Yamala, do którego jednak nikt nie doszedł. Groźną akcję gospodarzy przerwał Eric, a szansę po rzucie rożnym miał Christensen. Po przerwie na nawodnienie bardzo dobrym podaniem w pole karne popisał się Gonzalo Villar, ale Houary nie uderzył dobrze piłki. W końcowych minutach pierwszej części Barcelona mocno naciskała w poszukiwaniu drugiej bramki. Niestety o zmianę z powodu urazu poprosił Gavi, którego zastąpił Pedri. W doliczonym czasie piłkę przejął Bernal i zgrał ją głową do Lamine Yamala, a ten z pierwszej podał do Raphinhi. Tuż przed polem karnym Brazylijczyk oddał futbolówkę Adeyemiemu, który podwyższył wynik. W ostatniej akcji po dośrodkowaniu Raphinhi nad bramką uderzał Bernal.
W drugiej połowie zespół wyszedł takim samym składem. Bardzo dobrym podaniem popisał się Lamine Yamal, piłkę skontrolował Raphinha, ale jego strzał nie był udany. Niedługo potem niecelnie uderzał natomiast Lamine. W bramce cały czas czujny był Joan Garcia, który przechwycił podanie w pole karne Morente. 25 minut przed końcem Flick wpuścił Gordona za Adeyemiego i Olmo za Lamine Yamala. Zaraz potem Raphinha zdobył swoją drugą bramkę. Olmo podał do Gordona, a ten oddał futbolówkę Brazylijczykowi, który trafił do siatki. Dla Elche w słupek uderzył Buonanotte, a po chwili czwartego gola dla Barcelony strzelił Fermín. Pedri posłał piłkę do Gordona, ten wbiegł w pole karne, ale oddał piłkę Andaluzyjczykowi, który bez problemu wpisał się na listę strzelców. Kilka minut później Fermín znów trafił do siatki: otrzymał piłkę od Esparta, obrócił się i uderzył na dalszy słupek. 10 minut przed końcem za Bernala i Raphinhę weszli Koundé oraz Cancelo. O strzał w końcu pokusił się Gordon, który miał już na koncie dwie asysty, ale piłka trafiła do rąk Dituro.
Barcelona pewnie pokonuje Elche i z pozytywnymi odczuciami rozpoczyna sezon. Udany debiut w oficjalnym meczu zaliczyli nowi zawodnicy, Gordon i Adeyemi, którzy mają spory udział w końcowym wyniku. Martwić może natomiast uraz Gaviego. Andaluzyjczyk trzymał się za kolano, z którym już wcześniej miał problemy. Kolejny mecz Barcelona rozegra u siebie w czwartek o 21 przeciwko Athleticowi.
Elche - FC Barcelona 0-5
14' - 0-1 - Raphinha (k.)
45' - 0-2 - Karim Adeyemi (a. Raphinha)
67' - 0-3 - Raphinha (a. A. Gordon)
71' - 0-4 - Fermín López (a. A. Gordon)
79' - 0-5 - Fermín López (a. X. Espart)










