Frenkie de Jong ma pozostać w FC Barcelonie pomimo napięcia związanego z jego kontuzją. Na kilka dni przed zamknięciem okienka transferowego holenderski pomocnik nadal koncentruje się na powrocie do zdrowia i, o ile nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, pozostanie pod skrzydłami Hansiego Flicka. Doniesienia łączące go z Juventusem również nie pokrywają się z obecnymi planami zawodnika, ponieważ ma on kontrakt z Barceloną ważny do 2029 roku.
Jednym z klubów, które uważnie monitorowały jego sytuację, był Manchester City. Enzo Maresca jest wielkim fanem Frenkiego, a angielski klub rozważał jego pozyskanie przed i w trakcie Mistrzostw Świata. Włoski trener uznał piłkarza Barcelony za idealnego kandydata do przeprowadzenia gruntownej przebudowy środka pola.
Jednak kontuzja de Jonga zmieniła sytuację. City zdecydowało się przyspieszyć inne operacje, co oznaczało ogromne inwestycje. Pierwszym graczem był Elliot Anderson pozyskany z Nottingham Forest za około 116 milionów funtów, co stanowi rekordową kwotę transferową dla angielskiego klubu.
Teraz City osiągnęło również porozumienie z Lille w sprawie Ayyouba Bouaddiego, jednej z gwiazd ostatniego mundialu. Marokańczyk, mający zaledwie 18 lat, będzie kosztował około 95 milionów euro plus pięć milionów euro zmiennych, po tym jak angielski klub zintensyfikował poszukiwania pomocników po licznych odejściach tego lata.
Przybycie Andersona i Bouaddiego niekoniecznie oznacza, że przebudowa City jest zakończona. Przed zamknięciem okienka transferowego Maresca nadal zamierza pozyskać kolejnego pomocnika do drużyny, która straciła kluczowych zawodników w środku pola. Wśród rozważanych nazwisk są tacy zawodnicy jak Enzo Fernández i Adam Wharton.
Jednak możliwość odejścia wydaje się definitywnie oddalać od de Jonga. Holender chce zostać w Barcelonie, a Barça na niego liczy, podczas gdy City wydało już ponad 200 milionów euro tylko na Andersona i Bouaddiego, aby zbudować nową linię pomocy.
De Jong był realną szansą dla Mareski, ale jego kontuzja zmusiła angielski klub do poszukiwania alternatyw. Teraz, gdy okienko transferowe zbliża się ku końcowi, wszystko wskazuje na to, że Frenkie nadal będzie grał w barwach Barcelony, a Manchester City zamknie drzwi przed transferem, który poważnie rozważał latem.










