Potencjalne odejście Alejandro Balde z Barcelony wywołuje poruszenie w Anglii, gdzie jest on łączony z Manchesterem United, uważanym za najbardziej prawdopodobny kierunek gracza, choć nie doszło do porozumienia i pojawiają się sprzeczne doniesienia na temat tego, czy sam lewy obrońca chce odejść.
Niektóre media mówią o natychmiastowej ofensywie i ustaliły nawet cenę od 30 do 40 milionów euro za obrońcę z kontraktem do 2028 roku i niezwykle wysoką klauzulą wykupu. Ostatnie wypowiedzi Hansiego Flicka utwierdziły kluby w przekonaniu, że operacja jest wykonalna.
The Guardian wymienia go wśród transferów, które mogą nastąpić przed zamknięciem okienka transferowego i wskazuje na niego jako potencjalne rozwiązanie problemów defensywnych United. Sky Sports dodaje, że jego nieobecność w pierwszym meczu La Liga z Elche była więcej niż znacząca.
TalkSPORT idzie o krok dalej i, według ich informacji, Manchester United przygotowuje ofertę opiewającą na 40 milionów euro. Argument United byłby całkiem logiczny: Michael Carrick chce wzmocnić pozycję lewego obrońcy, zwłaszcza aby zapewnić rywalizację i zabezpieczenie dla Luke'a Shawa. Co więcej, Balde byłby tańszą alternatywą dla innych celów transferowych klubu. W artykule dodano, że Barça byłaby skłonna sprzedać gracza, ponieważ potrzebuje pieniędzy na wzmocnienie innych pozycji.
The Sun wspomina o możliwym odejściu za około 25 milionów euro i podkreśla, że Flick pominął Balde, ponieważ uważa, że zawodnik musi „uporządkować myśli”. Według gazety rywalizacja ze strony Joao Cancelo i Gerarda Martína znacznie skomplikowała sytuacji lewego obrońcy.
W innym artykule donosi, że United skontaktowało się już z przedstawicielami zawodnika. Dlatego też żadna z tych kwot nie jest traktowana jako ostateczna.










