Od czasu powrotu na Camp Nou w listopadzie ubiegłego roku, FC Barcelona nie wygrała tylko jednego meczu. Niesety był to ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Atletico. Odnowiona twierdza pozostaje niezdobyta w La Liga, a Barca ogółem nie straciła żadnych ligowych punktów u siebie od wiosny 2025. Po gładkiej inauguracji z Elche i planowym zwycięstwie z Bilbao dziś mecz z pozoru łatwy, ale z rywalem, który w ostatnich latach tanio skóry nie sprzedał. Spotkanie z Rayo Vallecano o 21:30.
Dawno minęły czasy gdy Rayo próbowało grać z Barcą otwartą piłkę i kończyło z bagażem 5,6,7 bramek. W kwietniu 2022 roku sensacyjnie wygrali na Camp Nou 0-1, a kilka miesięcy później, w debiucie Roberta Lewandowskiego, bezbramkowo zremisowali. Później mieliśmy 3-0 na Montjuic z szybkim golem Roberta i dubletem Pedriego w drugiej połowie, a najnowsza historia to dwie skromne wygrane 1:0, najpierw po golu Lewandowskiego z karnego, a później po główce Araujo wiosną tego roku. Rayo zaczęło sezon od pechowej porażki w Sewilli (gol z karnego na 2:1 w 97 minucie), później zremisowali z Alaves. Łatwo nie będzie.
Barca na sam koniec okienka transferowego sfinalizowała transfer Gabriela Jesusa, ale Brazylijczyk oczywiście nie pojawi się jeszcze dziś w składzie. Nie zobaczymy też kontuzjowanych Gaviego, De Jonga i Roony'ego. Marc Casado szuka klubu i też znalazł się poza kadrą meczową. Hansi Flick wciąż jednak ma w kim wybierać. Przed Joanem Garcią powinni zagrać Eric Garcia, Cubarsi, Gerard Martin oraz Xavi Espart. W drugiej linii Pedri, Bernal oraz Fermin. Z przodu z kolei Lamine Yamal, Raphinha oraz Gordon. W takim układzie Rodri, Olmo i Adeyemi są pewniakami do pojawienia się na placu gry w drugiej połowie. Następny mecz z Valencią dopiero za sześć dni, więc mamy tutaj spory komfort. Później jednak zacznie się maraton grania co trzy dni przed pierwszą w historii trzytygodniową przerwą reprezentacyjną.
Kończy się trzecia kolejka La Liga, a tylko Real i Barcelona nie straciły jeszcze punktów - Królewscy mają ich już dziewięć i wysyłają jasny sygnał, że o mistrzostwo będzie trudniej niż w poprzednich dwóch sezonach, w których do tytułu wystarczyło 85 i 87 punktów. Blaugrana też mocno weszła w sezon, a przecież nie odpalił jeszcze na dobre Yamal. Flick bronił go na konferencji i zapowiedział, że nastolatek dalej będzie dużo grał bo to mu pomaga. Pozostaje mieć nadzieję, że Lamine jak najszybciej wróci do dyspozycji, którą czarował w trzech poprzednich sezonach i to pomoże całej drużynie wejść na jeszcze wyższy poziom. Dziś mamy nadzieję na dobry mecz i więcej goli niż w ostatnich meczach z ekipą z przedmieść Madrytu.
FC Barcelona - Rayo Vallecano, Spotify Camp Nou, 31.08.2026 godz.21:30
Sędziuje: Hernandez Maeso










