Kolejna goleada
FC Barcelona wygrała u siebie 5-2 z Rayo Vallecano w meczu trzeciej kolejki La Ligi.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Koundé, Cubarsíego, Christensena, Xaviego Esparta, Bernala, Pedriego, Olmo, Lamine Yamala, Raphinhę oraz Gordona. Z rzutu wolnego bliski bramki był Raphinha, ale po 10 minutach to Rayo prowadziło. Alvaro Garcia minął Koundé, podał do Marca Camello, a ten trafił do siatki. Barcelona miała kilka okazji na odpowiedź: strzał Raphinhi po podaniu Pedriego obronił Cardenas; niecelnie z dystansu próbował Olmo, a po dobrej akcji Gordona źle piłkę uderzał Lamine. W końcu jednak Pedro podał do Esparta, ten z pierwszej piłki oddał piłkę Raphinhi, a Brazylijczyk minął jednego z rywali i doprowadził do remisu. Zaraz potem Barcelonę na prowadzenie pięknym strzałem wyprowadził Lamine Yamal. Spotkanie trochę się uspokoiło i wydawało się, że Barcelona je kontroluje, ale Rayo pokazało już, że może być groźne. Z dystansu uderzał Bernal, jednak piłkę musnął bramkarz, a przed końcem pierwszej połowy strzał Gordona obronił Cardenas, piłka trafiła pod nogi Koundé, który wbił ją do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego.
W drugiej połowie Barcelona wyszła takim samym składem. Zespołowi szybko udało się podwyższyć wynik; Olmo wypuścił podaniem Gordona, ten dośrodkował w pole karne, a Lejeune wbił piłkę do własnej bramki. Rayo jednak po kilku minutach odpowiedziało drugim trafieniem Camello, który strzelił gola głową po rzucie rożnym. Goście chcieli pójść za ciosem; Joan Garcia źle wybił piłkę, Camello oddał strzał, ale czujność zachował Cubarsí. Pół godziny przed końcem Fermín i Rodri weszli za Bernala oraz Daniego Olmo. Camello cały czas sprawiał problemy defensywie Barcelony. Gospodarze jednak też byli groźni i po podaniu Gordona piętą do Raphinhi Brazylijczyk podwyższył wynik. Kwadrans przed końcem Pedriego i Gordona zastąpili Adeyemi i Cancelo. Portugalczyk oddał strzał, ale zabrakło mu dokładności. Kilka minut przed końcem Flick wpuścił jeszcze Hamzę za Raphinhę. Przed polem karnym Adeyemi wystawił piłkę Lamine Yamalowi, a ten uderzył z pierwszej tuż przy słupku. Alemao chciał jeszcze zaskoczyć Joana Garcię strzałem z dystansu, ale bramkarz był czujny.
Barcelona wysoko pokonuje Rayo i zalicza trzecie zwycięstwo w lidze. Zespół dominował i miał mnóstwo okazji na bramki, ale popełaniał też głupie błędy w defensywie, które rywale potrafili wykorzystać. Kolejny mecz Blaugrana rozegra na wyjeździe w niedzielę o 16:15 przeciwko Valencii.
FC Barcelona - Rayo Vallecano 5-2
12' - 0-1 - Camello
19' - 1-1 - Raphinha
21' - 2-1 - Lamine Yamal
52' - 3-1 - Lejeune (sam.)
59' - 3-2 - Camello
71' - 4-2 - Raphinha
90' - 5-2 - Lamine Yamal









