Gabriel Jesus zadebiutował w minioną niedzielę w barwach Barçy w meczu z Valencią (0-5), spełniając tym samym swoje marzenie o założeniu koszulki Blaugrany. Brazylijski napastnik przybył z Arsenalu za 10 milionów euro i był ostatnim letnim nabytkiem klubu, a transakcja została sfinalizowana w trybie ekspresowym przez Deco po tym, jak Atlético Madryt odmówiło negocjacji w sprawie transferu Juliána Álvareza.
Po pierwszych minutach spędzonych jako zawodnik Barçy na Mestalla Gabriel Jesus opowiedział, jak doszło do jego transferu do Barçy, i opisał trudną sytuację, w jakiej znalazł się w ostatnich dniach pobytu w Arsenalu.
„Prawda jest taka, że trenowałem. Przeszedłem cały okres przygotowawczy z Arsenalem, jak zwykle. Oczywiście wiedziałem już, że prawdopodobnie nie będę tam grał lub nie będę miał zbyt wielu okazji, ale nikt mi nic nie powiedział. Jestem profesjonalistą, wiesz, więc oczywiście nadal trenowałem z drużyną. Potem nagle kazano mi trenować samodzielnie. Nadal trenowałem i dawałem z siebie wszystko, aby być gotowym na wypadek, gdyby nadarzyła się okazja do powrotu do gry na najwyższym poziomie”, powiedział Gabriel Jesus w wywiadzie dla SportyTV i podkreślił pracę Deco, prezydenta, klubu i swojego agenta w spełnienie jego marzenia o grze w Barcelonie.
„Było dla nas jasne, że mam szansę tu trafić, więc od razu się zgodziłem, bez względu na wszystko. Bardzo się cieszę, że tu jestem”, dodał Gabriel Jesus.
Zapomniawszy już o gorzkim zakończeniu kariery w Arsenalu, Gabriel Jesus jest skupiony i zmotywowany, by odnosić sukcesy z Barçą. We wczorajszym meczu z Feyenoordem, mimo że pojawił się na boisku na ostatnie minuty, zdobył gola i był bliski strzelenia kolejnego, ale piłka trafiła w poprzeczkę.










