Gabriel Jesus jest już zawodnikiem FC Barcelony. Klub ogłosił we wtorek podpisanie kontraktu z brazylijskim napastnikiem na najbliższe trzy sezony, do 2029 roku, po osiągnięciu porozumienia z Arsenalem w sprawie transferu, którego wartość według mediów wyniosła 10 milionów euro. Napastnik przybył wczoraj do Barcelony, przeszedł badania medyczne i z trybun Spotify Camp Nou oglądał zwycięstwo swoich nowych kolegów z drużyny nad Rayo Vallecano.
Gabriel Jesus przybył około godziny 13:45 do biur Spotify Camp Nou w towarzystwie żony i dwójki dzieci i udał się do gabinetu prezydenta Joana Laporty, aby podpisać kontrakt jako zawodnik Blaugrany. Podczas ceremonii obecni byli Rafa Yuste, Deco i Bojan Krkić, a także agenci piłkarza.
Gabriel Jesus będzie nowym ogniwem w ataku Blaugrany i staje się siódmym letnim nabytkiem po dołączeniu do drużyny Anthony’ego Gordona, Karima Adeyemiego, Jesse’ego Bisiwu, Rodriego, Joao Cancelo i Dominika Livakovicia. W obliczu odmowy Atlético Madryt dotyczącej negocjacji transferu Juliána Álvareza, Barça szybko podjęła działania na rynku transferowym, aby znaleźć alternatywę w ataku, a wybór padł na Gabriela Jesusa.
Trener Hansi Flick wyraził zadowolenie z pozyskania Gabriela Jesusa i podkreślił, że „jest to napastnik z najwyższej półki i będzie odgrywał ważną rolę”. Brazylijczyk przybywa z chęcią wykazania się po kilku sezonach, w których zmagał się z kontuzjami, ale sam zawodnik zapewnił, że czuje się „doskonale” po przybyciu do Barcelony.
Dzięki pozyskaniu Gabriela Jesusa Barça zyskuje sprawdzonego piłkarza za przystępną cenę i wypełnia lukę, jaka istniała w składzie na pozycji środkowego napastnika.









