Bramka FC Barcelony jest pod ścisłą obserwacją mediów przed sobotnim meczem z Sevillą na Sánchez-Pizjuán. Kontuzja Joana Garcíi otworzyła Wojciechowi Szczęsnemu możliwość gry w pierwszym składzie Blaugrany.
Joan García odczuwał lekki dyskomfort w kolanie po poślizgnięciu się podczas ostatniego meczu z Racingiem Santander. Badania i raport medyczny opublikowany przez klub potwierdzają, że uraz nie jest poważny. Jednak priorytetem sztabu szkoleniowego jest uniknięcie jakiegokolwiek ryzyka ws. bramkarza z Sallent, co sugeruje, że odpocznie on w meczu ligowym i czyni Szczęsnego głównym kandydatem do wyjściowego składu.
Hierarchia w bramce Barcelony wywołała pewne kontrowersje po pozyskaniu Dominika Livakovicia w końcowej fazie okienka transferowego. Mimo że przybycie reprezentanta Chorwacji sugerowało bezpośrednią rywalizację o pozycję rezerwowego bramkarza, trener Hansi Flick rozwiał wszelkie wątpliwości, potwierdzając, że Szczęsny będzie następcą Joana Garcii.
To przekonanie pozostaje niezmienne po błędzie popełnionym przez polskiego bramkarza w ostatnim występie na boisku. Hansi Flick zbagatelizował to na konferencji prasowej, podkreślając, że błędy są częścią gry i podkreślając swoje przekonanie, że zawodnik zaprezentuje się optymalnie w nadchodzących meczach.
Zaangażowanie Polaka to czynnik, który sztab szkoleniowy ceni od momentu jego przybycia. Polski bramkarz przyjął ofertę dołączenia do drużyny, wracając z emerytury w Marbelli, a decyzja ta była motywowana poważną kontuzją Marca-André ter Stegena sprzed dwóch sezonów. Ta chęć integracji z dynamiką zespołu wzmacnia opinię trenera, który uważa, że ten przejaw zaangażowania uzasadnia na razie utrzymanie zaufania do Polaka. Zupełnie inaczej byłoby, gdyby obaj spędzili godziny na omawianiu sprawy, a Tek zdecydował się odejść.
Pomimo debaty na temat dotychczasowych występów polskiego bramkarza i zamieszania wywołanego rażącym błędem przeciwko Racingowi, stanowisko sztabu szkoleniowego wydaje się pewne. O ile nie zmienią zdania w zależności od przebiegu kolejnego meczu, plan starcia na Sánchez-Pizjuán stawia go jako wybranego obrońcę bramki Barcelony.
Polski bramkarz rozegrał 12 oficjalnych meczów w zeszłym sezonie, podczas gdy Joan nabawił się kontuzji na początku rozgrywek, i w żadnym z nich nie zachował czystego konta. Prawdą jest, że Blaugrana nie była solidna w defensywie. Polski bramkarz tracił średnio 1,5 gola na mecz, podczas gdy w poprzednim sezonie udawało mu się zachować czyste konto w 14 z 30 meczów.
Flick bardzo ceni pracę Szczęsnego w szatni; jest najbardziej doświadczonym członkiem drużyny, w której tylko on i Cancelo mają ponad 30 lat. Szczęsny, pomimo żartów na temat palenia i innych rzeczy, jest świetnym wsparciem dla młodszych graczy.








