Pierwsza porażka
FC Barcelona przegrała 4-2 na wyjeździe z PSG w meczu trzeciej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Esparta, Cubarsíego, Gerarda Martína, Cancelo, Bernala, Pedriego, Lamine Yamala, Olmo, Gordona oraz Raphinhę. PSG mocno rozpoczęło i już w pierwszych minutach zagroziło bramce Joana Garcii: Kwaracchelia trafił w słupek, dobitka Dembele była niecelna, a Joan Garcia był zmuszony do dwóch interwencji. Barcelona doszła do głosu, a bardzo dobrą okazję miał Gordon, ale uderzył zbyt lekko. Niedługo później niecelnie uderzał Olmo. Po wymianie piłki między Olmo a Pedrim strzał Raphinhi obronił Safonov. Zaraz potem świetną obroną przy strzale Ferrana Torresa popisał się Joan Garcia. Po starciu z Vitinhą o zmianę poprosił Olmo, którego zastąpił Fermín. Gospodarze mieli potrójną okazję, ale czujny był Joan Garcia. Po niecelnym podaniu Lamine Yamala piłkę odzyskał Vitinha, podał do Doue, a ten strzałem sprzed pola karnego trafił do siatki. Barcelona mogła szybko odpowiedzieć dzięki Ferminowi, ale Andaluzyjczyk próbował przerzucić piłkę zamiast oddać mocny strzał. W ostatnich minutach w bramce znów interwniować musiał Joan Garcia.
W drugiej połowie Barcelona wyszła takim samym składem. Kwaracchelię zatrzymał Espart, a z dystansu niecelnie uderzał Espart. Strzał Hakimiego obronił Joan Garcia. Barcelona stwarzała okazje, a PSG czekało na kontry. Xavi Espart otrzymał piłkę od Fermína, wbiegł w pole karne i pokonał Safonova. Pół godziny przed końcem Rodri, Adeyemi i Gavi weszli za Pedriego, Bernala oraz Raphinhę. Gavi mógł szybko wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał obronił Safonov. W słupek trafił Ferran, a strzałem głową po rzucie rożnym Lucas Hernández dał swojej drużynie prowadzenie. Trochę ponad kwadrans przed końcem Flick wpuścił jeszcze Balde za Esparta. Lamine Yamal urwał się Zaire-Emery'emu i strzałem na bliższy słupek doprowadził do remisu. Zaraz potem jednak Vitinha pokonał Joana Garcię uderzeniem z dystansu, a kilka minut później Fabian wykorzystał dośrodkowanie Hakimiego i podwyższył wynik. Barcelona próbowała jeszcze zareagować, ale po szybkiej akcji Adeyemiego strzał Gordona odbił się od Pacho, a Lamine uderzył niecelnie.
PSG okazało się jeszcze za mocne i podopieczni Flicka wracają do stolicy Katalonii bez punktów. Zespół popełniał błędy w obronie, chociaż trzeba pochwalić Joana Garcię za bardzo dobre interwencje, a z przodu Barcelona marnowała okazje, których nie można nie wykorzystać przeciwko takiej drużynie jak PSG. Kolejny mecz Blaugrana rozegra u siebie w niedzielę o 21 przeciwko Realowi Madryt.
PSG - FC Barcelona 4-2
38' - 1-0 - Desire Doue (a. J. Neves)
55' - 1-1 - Xavi Espart
72' - 2-1 - Lucas Hernandez (a. D. Doue)
79' - 2-2 - Lamine Yamal
81' - 3-2 - Vitinha
86' - 4-2 - Fabian Ruiz (a. A. Hakimi)








