Cukierki i psikus
FC Barcelona wygrała u siebie z Deportivo Alaves 6-1 w meczu 11. kolejki La Ligi.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Fariñasa, Cubarsíego, de Jonga, Joao Cancelo, Pedriego, Rodriego, Fermína, Lamine Yamala, Raphinhę oraz Adeyemiego. W pierwszych minutach dobrą akcją na prawej stronie popisał się Lamine, Fermin podał w polu karnym do Pedriego, a Kanaryjczyka strzelił nad poprzeczką. Barcelona wyszła na prowadzenie po niecałych 10 minutach. Pedri podał do Fermina, ten dośrodkował w pole karne, a Brazylijczyk trafił do siatki. Goście mogli szybko odpowiedzieć; Perez podał do Rebbacha, ale ten przestrzelił. Alaves miało kolejną okazję, jednak tym razem dobrze spisał się Joan Garcia. Bardzo aktywny był Fermin, który w jednej z akcji minął kilku rywali, ale ostatecznie stracił piłkę w polu karnym. Andaluzyjczykowi ostatecznie jednak udało się trafić do siatki; Rodri podał między liniami do Raphinhi, Brazylijczyk oddał futbolówkę Lamine Yamalowi, który przekazał ją Ferminowi, a ten z bardzo ostrego kąta wpisał się na listę strzelców. W kolejnych minutach Barcelona miała kilka okazji; w boczną siatkę uderzył Lamine, później strzał "10" obronił Sivera, a do podania Pedriego nie doszedł Cancelo. W ostatnich minutach gospodarze strzelili jeszcze dwa gole. Najpierw po podaniu Fermina drugie trafienie zaliczył Raphinha, a później Andaluzyjczyk podał w pole karne, Cancelo przekazał piłkę Lamine Yamalowi, a ten uderzył z pierwszej i trafił do siatki.
W drugiej połowie Pedriego zastąpił Bernal. Dobre podanie Cancelo do Lamine Yamala przeciął Rebbach. Po świetnym zagraniu Fermin podał do Adeyemiego, ale ten posłał piłkę nad poprzeczką. Po chwili Niemiec dośrodkowywał, ale nikt nie doszedł do piłki. Pół godziny przed końcem za Raphinhę i Cancelo weszli Balde oraz Gabriel Jesus. Brazylijczyk już po chwili asystował przy drugim trafieniu Lamine Yamala. Na ostatni kwadrans Flick wpuścił za Lamine Yamala Gordona, który w kolejnej akcji bardzo dobrze zagrał do Adeyemiego, ale Niemiec nie wykorzystał podania. Po chwili Rodri podał do Gordona, ten minął Guevarę, przerzucił piłkę nad Siverą i podwyższył wynik. Alaves jednak szybko odpowiedziało. Podanie Rodriego do Cubarsiego przeciął Mariano i pokonał Joana Garcię. Przed trafieniem gości za de Jonga wszedł jeszcze Gerard Martin. W ostatnich minutach do podania Fermina nie doszedł Gabriel Jesus, a strzał Ibaneza obronił twarzą Gerard Martin.
Barcelona wysoko pokonuje Alaves i po dwóch porażkach wraca na zwycięską ścieżkę. Mimo że zespół cały czas dominował, goście mieli też dobre okazje, chociaż trzeba pamiętać, że Flick wystawił bardzo eksperymentalną obronę z Fariñasem i de Jongiem. Kolejny mecz Blaugrana rozegra we wtorek u siebie o 21 przeciwko Aston Villi.
FC Barcelona - Deportivo Alaves 6-1
8' - 1-0 - Raphinha
23' - 2-0 - Fermin López
41' - 3-0 - Raphinha
45+1' - 4-0 - Lamine Yamal
64' - 5-0 - Lamine Yamal
81' - 6-0 - Anthony Gordon
84' - 6-1 - Mariano Diaz












